Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"historia"

Paweł Majewski

Gdy językoznawca staje się historykiem, czyli o niezamierzonym komizmie studium „Imperia Jedwabnego Szlaku” Christophera I. Beckwitha

Jak osiągnąć efekt komiczny w dziele naukowym? Najpierw zrugaj kolegów naukowców i zapewnij, że wszystko zrobisz lepiej. Następnie pięćdziesiąt wieków historii rozgrywającej się na terenach od Morza Śródziemnego do chińskich wybrzeży Pacyfiku upchnij na czterystu stronach. Podaj do druku. Czekaj na recenzje i kąśliwe parodie.

Jan Tokarski

Zło nie spada z nieba

Dziś na terenie Polski ponad sto gmin to „strefy wolne od LGBT”. Wybrany przez ponad dziesięć milionów naszych rodaków prezydent w trakcie kampanii z energią i przekonaniem godnym lepszej sprawy podkreślał, że zwolennicy tęczy to „nie ludzie, lecz ideologia”.

Marcin Kula

Powszechna lustracja wszystkiego?

Gniew musi się na czymś skupić i w sumie lepiej go skierować przeciw pomnikowi niż przeciw ludziom. Nie jestem jednak za robieniem historycznej pustyni z naszej przestrzeni. Raczej powinniśmy starać się ukazać dzieło w kontekście historycznym i traktować je jako materiał o sposobie myślenia w danej epoce.

Z Piotrem Szarotą rozmawia Piotr Kieżun

Jeśli nie do Paryża, to gdzie?

„Paryż był zawsze pełen imigrantów. Z tym, że w latach 30. oprócz tych osób, które przyjechały do Francji dobrowolnie, doszli ci, którzy zjawili się tutaj, ponieważ nie mieli innego wyjścia. To powodowało wzrost napięć. Próbowałem to w mojej książce pokazać”. O stolicy kulturalnej świata i rosnących radykalizmach politycznych przed II wojną światową opowiada Piotr Szarota.

Piotr Kieżun

Bułgaria, jakiej nie znacie. O zbiorze reportaży „Złote piachy” Sylwii Siedleckiej

W książce Sylwii Siedleckiej nie ma ani czarnomorskich kurortów, ani postkomunistycznej martyrologii. Są przede wszystkim ludzie: partyjna działaczka wyznająca okultystyczny mistycyzm czy jasnowidzka, do której pielgrzymuje szef państwa. To dzięki nim Bułgaria pod piórem autorki staje się krainą niespodziewanych paradoksów, o których nie śniło się bywalcom nadmorskich klubów.

Marcin Kula

Analiza, nie ocena. Recenzja książki Mariusza Mazura „Antykomunistycznego podziemia portret zbiorowy 1945–1956”

Ocena działalności powojennej partyzantki antykomunistycznej do dziś dzieli Polaków. Jej uczestnicy byli za PRL uznawani za bandytów. Za rządów PiS-u traktuje się ich praktycznie jako twórców niepodległej Polski. Z punktu widzenia historiografii oba podejścia są równie mało warte. Na szczęście Mariusz Mazur unika obu skrajności.