Bądź na bieżąco!

Zapisz się na newsletter
Kultury Liberalnej

Kultura Liberalna solidarnie z Ukrainą

Artykuły oznaczone tagiem:
"powieść"

Marcin Bełza

„Trash story” – początek końca spektakli (w prozie) [DEBIUTY I PO-DEBIUTY]

Nie wiem, czy krytyk-bumer, taki jak ja, jest w stanie dźwignąć całość „Trash story”. Jednak na tyle nie stetryczałem, żeby nie dostrzec, że proza Górniaka to gra o wyższą stawkę: rozciągać opowieści, zmieniać języki, uciekać do przodu, od (s)trupów i cmentarzy spraw-frazesów, od uścisku władzy patrzenia w jednym kierunku. „Trash story” jest językową i polityczną rebelią. Olśniewającą próbą ożywczego upuszczenia krwi z polszczyzny.

Paweł Majewski

(opus (MAGNUM) kaliber 44) albo prawdziwe dzbaństwo literatury odsłonięte. O „Niewyczerpanym żarcie’ Davida Fostera Wallace’a i jego biografii

Fabuła u Wallace’a jest głównie pretekstem do tego, aby mógł on w nieskrępowany sposób zalewać rzeczywistość słowami, którymi chce ją opisać. Zagadać ją, zapisać, zapisać siebie w niej. Zapisać się na śmierć, i to w taki sposób, żeby nie udzielić odpowiedzi na żadne z pytań, które się zadało. Jeśli literatura jest dzbanowatą instytucją mającą na celu mamienie naiwnych inteligentów wizją zrozumienia, DFW dokonał ostatecznego zdemaskowania tego dzbaństwa.

Marcin Bełza

Przejść przez próg cudzymi słowami. Recenzja „Przechodząc przez próg, zagwiżdżę” Wiktorii Bieżuńskiej

Powieść Wiktorii Bieżuńskiej jest mała objętościowo, ale niezwykle zwarta, zawieszona na zdaniach o dużej sile rażenia, misternie złożona – nie znalazłem tu ani jednego pękniętego akapitu, cienia fałszywego tonu czy podciętej struktury. To zdecydowanie jeden z najjaśniejszych debiutów ostatnich lat. Polska literatura najnowsza zyskuje nowy, silny głos bardzo obiecującej pisarki.

Karolina Felberg

Dzikość płaszczki elektrycznej. O „Depeche Mode” Serhija Żadana

Akcja „Depeche Mode” rozgrywa się w ciągu kilku czerwcowych dni 1993 roku. Jej bohaterowie to studenci, którzy trawią dni na piciu, paleniu i włóczeniu się bez celu. Pewnego dnia znika ich kolega. Jego poszukiwania rozpoczną serię dziwnych spotkań – od teoretyka „pochuizmu”, przez generalską córkę punkówę, po redaktora mitomana – i staną się kanwą opowieści o ukraińskiej kontrkulturze i pogrążonym w postsowieckim chaosie kraju.

Marcin Bełza

To nie jest powieść. Recenzja książki „Oto ciało moje” Aleksandry Pakieły

„Oto ciało moje” Pakieły to zapis bulimicznych doświadczeń narratorki, których źródłem jest opresyjna, katolicka rodzina. To również bardzo źle napisana książka. Niemal każdy, kogo znam, kto przeżył w tym koszmarnym kraju wystarczająco długo, nosi w sobie podobną historię, a nawet gorsze. Jednak większość ma na tyle przyzwoitości, żeby nie upychać swoich formułowanych naprędce wynurzeń w okładki z podtytułem „powieść”.

Karolina Felberg

Wszech(nie)obecność kobiet. O „Empuzjonie” Olgi Tokarczuk

„Empuzjon” w parodystyczny sposób nawiązuje do „Czarodziejskiej góry” Tomasza Manna. To wychylenie w przeszłość pozwala Tokarczuk opisać patriarchalną kulturę tamtych czasów. Jednak ograniczenie się do stylizacji i parodii sprawiło, że w powieści noblistki zabrakło opisu kobiecości na miarę współczesnych wyzwań. Żeńskie energie są tu tylko tym, do czego przyzwyczaiła nas męskocentryczna kultura – siłami „nieczystymi”, demonami, męskimi fantazjami.

Paweł Majewski

Wołająca na plaży. O książce „Kochanka Wittgensteina” Davida Marksona

„Kochanka Wittgensteina” jest powieścią. Jest to powieść bez fabuły, bez akcji, bez wydarzeń. Marksonowi udało się jednak coś niezwykłego – mimo głębokiej „nieliterackości” swojej książki stworzył w niej bohaterkę (jedyną osobę pozostałą na Ziemi) o wiele bardziej żywą i realną od większości szeleszczących papierem postaci zaludniających sensacyjną prozę.

Paweł Majewski

Nowatorski splot popeliny. O powieści „Anomalia” Hervé Le Telliera

„Anomalia” to powieść, która przyniosła autorowi Nagrodę Goncourtów i sprzedała się we Francji w milionowym nakładzie. To także kolejne dzieło oparte o zasady kombinatoryki matematycznej, algebry czy teorii gier, pisanej w duchu Georges’a Pereca i Raymonda Queneau. Cóż z tego, skoro w porównaniu z dokonaniami tych ostatnich wypada raczej blado. Dostaliśmy produkt konfekcjonowany dla określonej grupy konsumentów – przykład literatury kombinatorycznej na czas tweetów.

Henryk Grynberg

Scenariusz Stasiuka. O książce „Przewóz”

Powieść Stasiuka to niemal gotowy scenariusz filmowy ze szczegółowymi scenopisami i wspaniałymi rolami zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet. Nie wiem tylko, czy jest odpowiedni polski reżyser. Z epickim rozmachem, którego Polakom na ogół brak. I żeby nie przerysował, co jest w zwyczaju polskiej kinematografii, gdy w grę wchodzi historia.

Paweł Majewski

Cosmopolitan. O książce „Europejczycy. Początki kosmopolitycznej kultury” Orlando Figesa

Figes snuje opowieść o europejskich elitach kulturowych w drugiej połowie XIX wieku. To świat, który wprawdzie zdaje sobie już sprawę z własnego uzależnienia od kapitału i jego przepływów, lecz mimo to wciąż jeszcze zachowuje umiejętność przejmowania się niematerialnymi aspektami własnego istnienia. Z dobrego samopoczucia tamtych czasów nie zostało nam dziś właściwie nic.

Sylwia Góra

Czy kobieta odmienia się przez przypadki? O książce „Finalistka” Anny Janko

Współczesna proza lubi nam opowiadać o starości na dwa sposoby. Pierwszy z nich ukazuje ją jako pogodny czas rozliczenia z przeszłością. Drugi przedstawia starość jako stan degradacji ciała, cierpienie, samotność. Janko odrzuca obie strategie. Jej bohaterka chce oswoić to, co nieuchronne, ale jednocześnie walczy do ostatka sił, żeby nie przyznać się przed sobą, że starość jest tuż za rogiem.