Wesprzyj Kulturę Liberalną
Kultura Liberalna istnieje dzięki osobom takim jak Ty. Wesprzyj Kulturę Liberalną
Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"KL"

Szymon Żuchowski, Gniewomir Zajączkowski

Przeciw wydmuszkom, czyli wielkanocny „Parsifal” i „Holender” w Deutsche Oper Berlin

Nadal istnieją teatry operowe, którym zależy – nawet jeśli czasami popłyną z prądem i zaproszą do współpracy tego czy owego celebrytę. Ich postępowanie dowodzi, że nadal można robić znakomitą muzykę, a przy zatrudnianiu śpiewaków kierować się czymś więcej niż tylko obojętną, merkantylną kalkulacją. Do takich teatrów należy berlińska Deutsche Oper, w której mieliśmy niedawno okazję usłyszeć „Parsifala” i „Holendra tułacza”.

Szymon Żuchowski, Gniewomir Zajączkowski

„Puszkintage”, czyli „Oniegin” i „Godunow” w Deutsche Oper Berlin

Na niemieckich scenach opera rosyjska jest bardzo popularna i relatywnie często grywana. Niektóre tytuły, w Polsce właściwie nieznane, jak na przykład „Carska narzeczona” Nikołaja Rimskiego-Korsakowa od wielu dziesięcioleci wystawiane są w Niemczech z rekordową częstotliwością, kiedyś – zgodnie z niegdysiejszy zwyczajem – po niemiecku („Zarenbraut”), a od jakiegoś czasu w oryginalnej wersji językowej.

Michał Lubina

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o ludobójstwie, ale boicie się zapytać. O nowej książce Lecha M. Nijakowskiego

Recenzowanie książki o ludobójstwach nie jest sprawą prostą. Z repertuaru recenzenta wypaść siłą rzeczy muszą sztampy typu „dobry język”, „wartko poprowadzona narracja” czy „przystępny styl”. „Nijakowski atrakcyjnie przedstawił ludobójstwa” brzmiałoby ciut dwuznacznie, „Nijakowski nie poległ na ludobójstwach” – jeszcze gorzej. Skoro recenzować trudno, to co dopiero pisać!

Z prof. Krzysztofem Ruchniewiczem rozmawia Jakub Bodziony

[Koniec pokoleń podległości] Skończmy odwoływać się tylko do narodowych powstań

Co z tego, że będę opowiadał studentom o tym, że w latach 70. i 80. w sklepach były puste półki, a mięso było na kartki. To może być interesująca historia, ale w jaki sposób miałbym przekonać w ten sposób do swoich całkiem współczesnych racji dwudziestoparolatków przyzwyczajonych do zupełnie innego standardu?

Gniewomir Zajączkowski, Szymon Żuchowski

Trampolina ekstremalna, czyli Montserrat Caballé i „Salome”

Nazywano ją „La Superba” i obok Joan Sutherland określanej jako „La Stupenda” i Marii Callas zwanej „La Divina” była częścią triady, która zdominowała świat opery i wyobraźnię słuchaczy w drugiej połowie XX wieku. Szczytowy okres spektakularnej kariery Montserrat Caballé przypadł na lata 1965–1980 i jej osiągnięcia są dość dobrze znane, nie każdy jednak wie, jak to wszystko się zaczęło.