Kultura Liberalna solidarnie z Ukrainą

Artykuły oznaczone tagiem:
"proza"

Paweł Majewski

Lolita w gnoju. O drugiej powieści Marieke Lucasa Rijnevelda

„Mój mały zwierzaku” to wyraźna trawestacja „Lolity”. Podobnie jednak jak Nabokov, Rijneveld od pierwszych słów daje czytelnikowi do zrozumienia, że nie będzie czym się podniecać przy lekturze tej powieści. Stężenie realnego cierpienia i bólu, jakie zostało w niej zawarte, odbiera opowiedzianej w niej historii wszystkie pozory seksapilu.

Karolina Felberg

Siły fatalne nad Warszawą. Recenzja książki „Czarna ręka, zsiadłe mleko” Katarzyny Szaulińskiej [Debiuty i po-debiuty]

„Czarna ręka, zsiadłe mleko” to zbiór opowiadań o nienormatywnej cielesności i zaburzeniach psychicznych. Szaulińska sugestywnie pokazuje, że rodzina biologiczna znajduje się dziś w stanie krytycznym. Artystycznie zbiór ten wydaje się jednak niespełniony. Są w nim momenty magiczne, śmiałe, brawurowe, ale równie często autorka osuwa się w dydaktyzm i publicystykę.

Karolina Felberg

Smutek cyfrowych tropików. O książce „Zaklinanie węży w gorące wieczory” Małgorzaty Żarów [Debiuty po-debiuty]

Co łączy katastrofę, wskutek której Warszawa tonie w gryzącym dymie, z filmem porno, do którego zaangażowała się bohaterka? Pytanie to wisi nad powieściowym debiutem Żarów od pierwszych rozdziałów. Nie jest on jednak ani prozą postapo, ani pornografią. To opowieść o naskórkowym charakterze obecności człowieka w świecie.

Marcin Bełza

„Trash story” – początek końca spektakli (w prozie) [DEBIUTY I PO-DEBIUTY]

Nie wiem, czy krytyk-bumer, taki jak ja, jest w stanie dźwignąć całość „Trash story”. Jednak na tyle nie stetryczałem, żeby nie dostrzec, że proza Górniaka to gra o wyższą stawkę: rozciągać opowieści, zmieniać języki, uciekać do przodu, od (s)trupów i cmentarzy spraw-frazesów, od uścisku władzy patrzenia w jednym kierunku. „Trash story” jest językową i polityczną rebelią. Olśniewającą próbą ożywczego upuszczenia krwi z polszczyzny.

Karolina Felberg

Literatura dyskretna. O powieści „Czarne łabędzie, biały puch” Karoliny Jaklewicz [DEBIUTY I PO-DEBIUTY]

„Jaśmina Berezy” – debiut Karoliny Jaklewicz, w którym autorka porusza kwestie aborcji i eutanazji – wyrasta z oporu wobec ideologizacji spraw, które daleko wykraczają poza wszelkie słowniki pojęć. Wydane po niej „Czarne łabędzie, biały puch” opowiada o współczesnej, niekoniecznie biologicznej rodzinie. To dyskretne prozy, które budują napięcia i nie narzucają odpowiedzi.

Marcin Bełza

Przejść przez próg cudzymi słowami. Recenzja „Przechodząc przez próg, zagwiżdżę” Wiktorii Bieżuńskiej

Powieść Wiktorii Bieżuńskiej jest mała objętościowo, ale niezwykle zwarta, zawieszona na zdaniach o dużej sile rażenia, misternie złożona – nie znalazłem tu ani jednego pękniętego akapitu, cienia fałszywego tonu czy podciętej struktury. To zdecydowanie jeden z najjaśniejszych debiutów ostatnich lat. Polska literatura najnowsza zyskuje nowy, silny głos bardzo obiecującej pisarki.

Karolina Felberg

Dzikość płaszczki elektrycznej. O „Depeche Mode” Serhija Żadana

Akcja „Depeche Mode” rozgrywa się w ciągu kilku czerwcowych dni 1993 roku. Jej bohaterowie to studenci, którzy trawią dni na piciu, paleniu i włóczeniu się bez celu. Pewnego dnia znika ich kolega. Jego poszukiwania rozpoczną serię dziwnych spotkań – od teoretyka „pochuizmu”, przez generalską córkę punkówę, po redaktora mitomana – i staną się kanwą opowieści o ukraińskiej kontrkulturze i pogrążonym w postsowieckim chaosie kraju.