Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"Mariusz Treliński"

Gniewomir Zajączkowski Szymon Żuchowski

Teatr nie dość wielki, czyli „Jolanta” i „Zamek Sinobrodego”

Najwięcej uwagi recenzenci i czytelnicy poświęcają premierom. Jest to poniekąd zrozumiałe, bo nowość szybko traci swój urok, a mało kto ma czas i ochotę oglądać się za siebie. Spektakle jednak nie kończą zwykle swojego żywota na premierze i kilku przedstawieniach bezpośrednio po niej, lecz wracają w następnych sezonach, niekiedy po przerwie lub ze sporymi zmianami.

Gniewomir Zajączkowski i Szymon Żuchowski

Pudrowanie kurzem, czyli „Powder Her Face” w Teatrze Wielkim–Operze Narodowej

„Na scenie króluje miszmasz, banalne symbole ulegają zbędnemu wzmocnieniu, najistotniejsze pozostaje zaś zaniedbane. Najważniejszą bowiem rzeczą w operze – tą, która odróżnia ją od teatru sauté – jest muzyka, a o nią się reżyser nie zatroszczył”, piszą o „Powder Her Face” Szymon Żuchowski i Gniewomir Zajączkowski.

Maja Kluczyńska

Lohengrin: rewagneryzacja

Po dwóch latach od premiery „Latającego Holendra” i ponad półwiecznej przerwie w wystawianiu „Lohengrina” w Operze Narodowej w Warszawie, Wagner znowu rozbrzmiewa. Transakcja z Welsh National Opera w Cardiff należy do wyjątkowo udanych: „Manon Lescaut” (z poprawkami wniesionymi po warszawskiej inscenizacji) „wymieniono” na nagrodzoną przez Theatrical Management Association operę o tragicznych losach tytułowego Lohengrina.

Sebastian Smoliński

„Jolanta | Zamek Sinobrodego”. Mężczyźni, którzy nienawidzą dziewcząt

Czerpanie satysfakcji ze spektakli Trelińskiego łatwiejsze jest wtedy, kiedy zaakceptuje się jego artystyczną sylwetkę. Mariusz Treliński sam siebie nazywa człowiekiem XIX w. i nie bez zgrzytów łączy romantyczną koncepcję artysty z nihilizmem XXI w. Wciąż wierzy, że estetykę można oddzielić od polityki, deklarując jednocześnie, że sztuka nie czyni świata lepszym.

SMOLIŃSKI: „Diabły z Loudun”. Kiedy czarta brak

Sebastian Smoliński Kiedy czarta brak Pomysł na otwarcie kolejnego sezonu Teatru Wielkiego – Opery Narodowej premierą „Diabłów z Loudun” był znakomity. Umożliwił upieczenie kilku pieczeni na jednym ogniu: rozpoczęcie roku inscenizacją wybitnego polskiego dzieła, uczczenie 80. urodzin Krzysztofa Pendereckiego i pokazanie publiczności opery współczesnej. Wprowadzenie „Diabłów…” na operowe deski można odczytać w kontekście historii zarządzania […]

WTOREK [Marionetki, kukiełki, ludzie] WAKAR: Debiutanci

Jacek Wakar Debiutanci W ubiegłym tygodniu kilka dni na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Po raz drugi w życiu, po jedenastoletniej przerwie. Wtedy to była inna rzeczywistość. Nie było jeszcze gdyńskiego Multikina, wszystkie projekcje odbywały się w Teatrze Muzycznym. Pamiętam, że podczas inauguracji zaprezentowano wtedy „reżyserską” wersję „Ziemi obiecanej”, z której Andrzej Wajda, ku […]