Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"Petro Poroszenko"

Filip Rudnik

[Polska–Ukraina] Kuksańce nad przepaścią

W ostatnich dwóch tygodniach obserwujemy niepokojące wzmożenie w stosunkach polsko-ukraińskich. Intelektualiści, eksperci i politycy dwoją się i troją, by wszystkie pojawiające się wątpliwości i nieporozumienia należycie wyjaśnić, mając na uwadze oczywiście „wspólne dobro” wzajemnych relacji. Niestety, poziom deklaracji nie idzie w parze z rzeczywistymi działaniami.

Redakcja "Kultury Liberalnej"

Ciężka zima, niedobory i bieda. Rok po Majdanie

Szanowni Państwo, czy przyszłość Europy rozgrywa się na Ukrainie? Mieszkańcy państw Unii Europejskiej wydają się w to mocno powątpiewać. To prawda, rewolucja Majdanu wywołała wśród mieszkańców falę entuzjazmu dla sprawy wolności na Wschodzie. Gdy jednak do sporu włączył się Kreml, w głowach Europejczyków pojawił się informacyjny mętlik. Brak zrozumienia meandrów sytuacji na Ukrainie, mylenie podstawowych faktów (i to przez zawodowych dziennikarzy), wreszcie usprawiedliwianie w imię […]

Bartłomiej Sienkiewicz

Albo pokój, albo chaos

Największe ryzyko wewnętrzne na Ukrainie wiąże się z możliwością powtórzenia błędów pomarańczowej rewolucji. Jej siłę i nadzieje z nią związane zniszczył konflikt polityczny między Wiktorem Juszczenką a Julią Tymoszenko, który otworzył drogę do władzy Wiktorowi Janukowyczowi i Rosjanom. W tym przypadku może być podobnie – nie jest tajemnicą, że prezydent Petro Poroszenko z trudem zniósł wybór Arsenija Jaceniuka na premiera.

Łukasz Jasina

[Putinada] Krew jako sposób uprawiania polityki

Jednym z wyzwań, które stanęło przed nowym ukraińskim prezydentem Petrem Poroszenką, opisywanym na łamach „Kultury Liberalnej” tydzień temu, jest zapewnienie stabilności i bezpieczeństwa w państwie. Do tego celu prowadzą różne drogi. O kompromisie jako jednej z nich mówił sam Poroszenko dwa tygodnie temu podczas swojej mowy inauguracyjnej. O drugiej mówić już nie mógł, bo któż by o tym mówić chciał… Gdy wysyła się ludzi na śmierć – na Ukrainie nie […]