Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Felietony > PONIEDZIAŁEK [Z miasta]...

PONIEDZIAŁEK [Z miasta] KUSIAK: Movement Space. Wystawa Simone Ruess w galerii Le Guern

Joanna Kusiak

Movement Space. Wystawa Simone Ruess w galerii Le Guern

Miasto portretowane przez Simone Ruess – niemiecką artystkę od kilkunastu miesięcy tworzącą w i o Warszawie – znajduje się ciągle w sytuacji szczególnej dynamiki procesu transformacyjnego, który wkracza w swoje kolejne fazy, za każdym razem zostawiając po sobie materialne i społeczne struktury pozornie niepasujące do nowego systemu, w istocie jednak niezwykle trwałe.

Artystkę interesują te formy przestrzenne, które zdezaktualizowały się jako element urbanistycznej wizji, nigdy jednak nie utraciły swojej istotności w codziennym funkcjonowaniu miasta. Do nich należy nie tylko monumentalny Pałac Kultury, ale także na przykład kioski z gazetami i stojaki, z których uliczni sprzedawcy handlują sznurówkami. Ruess potrafi bawić się lokalną metaforyką, grając na specyficznie warszawskim połączeniu hektycznej, transformacyjnej codzienności z doświadczeniem historycznym.

Pracę „Tryptyk” można traktować jako ołtarz warszawskiej transformacji. Na suszarce do bielizny (której powierzchnia i otwierane pod kątem skrzydła mają w istocie geometrię średniowiecznego ołtarza) wypleciono kobierzec z kolorowych sznurówek, które sprzedawane są w Warszawie właśnie z suszarek do bielizny przed wejściami do metra i w przejściach podziemnych. Gra sacrum i profanum w „Tryptyku” ściąga tradycyjny powstańczo-katolicki dyskurs „miasta wybranego” do poziomu ulicy, a wręcz przejścia podziemnego, jednocześnie zwracając uwagę na rolę „niewidzialnych” ulicznych postaci w tworzeniu i przetwarzaniu miasta w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Na przykład w pracy kioskarza artystka potrafi dostrzec zawód specyficznie miejski, pokazując w skali mikro mechanizmy logiki przestrzennej. Regularna praca w kiosku (który przez swoje wyraźne ograniczenie przestrzenne staje się dla kioskarza miniuniwersum) prowokuje określone zachowania, naturalizuje specyficzną pozycję ciała oraz repertuar gestów (sięganie po określony produkt). Również miasto z wnętrza kiosku postrzegane jest zupełnie inaczej, zza ustawianych gęsto za szybą przedmiotów oraz z perspektywy ich popularności: tego, co i w jakich porach „się” w mieście kupuje. To decyduje również o sposobie aranżacji kiosku (najwygodniej musi być sięgać po rzeczy najpopularniejsze). Do tej pory znaczenie i „miejskość” zawodu kioskarza w literaturze sportretowane były chyba wyłącznie w barwnej postaci Juliusza Kalodonta z miejskiego kryminału „Zły” Leopolda Tyrmanda.

Tyrmand, jako jeden z niewielu prawdziwych polskich pisarzy miejskich, potrafił przełożyć na język literacki to, co Lefebvre w bardziej abstrakcyjnym języku określał mianem „wytwarzania przestrzeni miejskiej”. W codziennej „produkcji miasta” przedstawiciele „zwykłych”, „niekreatywnych” zawodów biorą często o wiele większy udział niż fetyszyzowana w ostatniej dekadzie „klasa kreatywna”. Ruess dzieli z Tyrmandem pewnego rodzaju antropologiczną wrażliwość na detale codziennego życia w miejskim środowisku. Uliczni sprzedawcy, kioskarze, tramwajarze czy robotnicy budowlani brali i biorą udział w codziennym wytwarzaniu miejskości, mimo że nie są obecni ani w spotach promocyjnych miasta, w przekazach historycznych, ani w biznesowych strategiach i pocztówkowych panoramach. To nie w „miejskich salonach” ani nawet w modnych rejonach Pragi, ale dopiero w takich „nijakich” miejscach jak na przykład przejścia podziemne spotykają się w Warszawie wszyscy. Przez „jelita miasta” pod Marszałkowską przechodzi codziennie cały przekrój społeczny Warszawy: przyjezdni, wagarowicze, biznesmeni, cudzoziemcy idący z dworca do hotelu, uliczni muzycy, bezdomni i pracownicy banków.

Chociaż Ruess z pozoru analizuje tylko formy przestrzenne najważniejszych „miejsc spotkań”, sposób ich doboru i analizy świadczy o tym, że jej myślenie o przestrzeni zakorzenione jest w społecznym doświadczeniu metropolii.

Wystawa:

Simone Ruess „Movement Space”, 24 marca – 19 maja, Galeria Le Guern, ul. Widok 8

* Joanna Kusiak, członkini redakcji „Kultury Liberalnej”. Visiting scholar na City University of New York, socjolożka i miejska aktywistka, stypendystka Fulbrighta, doktorantka Uniwersytetu Warszawskiego i Technische Universität Darmstadt.

„Kultura Liberalna” nr 171 (16/2012) z 17 kwietnia 2012 r.

 

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 171

(16/2012)
17 kwietnia 2012

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj