Z centrum widać najwięcej
  

PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną forward

KULTURA LIBERALNA > Felietony > Powrót z tarczą...

Powrót z tarczą czy na tarczy?

Jakub Bodziony

Konferencja premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego daje nadzieję na to, że Polska lepiej odpowie na kryzys gospodarczy.

Wobec pierwszej wersji tarczy antykryzysowej wysuwano dwa główne zarzuty. Po pierwsze, była spóźniona. Ustawa weszła w życie dopiero 1 kwietnia, a z końcem marca pracę straciły dziesiątki tysięcy osób. Po drugie, chociaż rząd wyceniał wartość tarczy na 212 miliardów złotych, na znaczną część tej kwoty składały się poręczenia i gwarancje – bezpośrednio do przedsiębiorców i pracowników trafić miało zaledwie 30 miliardów złotych.

Kolejna wersja pakietu antykryzysowego, szumnie nazywana tarczą 2.0, w rzeczywistości powinna być określana mianem tarczy 1.1, ponieważ tylko nieznacznie rozwija pierwotny projekt, a przede wszystkim doprecyzowuje jego cele. Rozszerzyła możliwości korzystania z „wakacji składkowych” na firmy, które zatrudniają od 10 do 49 osób. Częściowe lub pełne zwolnienie z opłacania składek przysługuje na trzy miesiące, a skala ulg zależeć będzie od typu i rozmiaru przedsiębiorstwa. Wydłużono także do trzech miesięcy wsparcie dla firm w postaci świadczenia postojowego i ogłoszono pomoc dla rolników, którzy zostali objęci kwarantanną lub nadzorem epidemiologicznym, w wysokości 50 procent minimalnego wynagrodzenia. W projekcie pojawiły się również przepisy w bardziej drobiazgowych sprawach, jak wprowadzenie możliwości zdalnych posiedzeń organów Polskiej Akademii Nauk, obrony prac doktorskich online czy… prawdopodobne wydłużenie kadencji prezesa PZPN o rok.

Wciąż brakowało jednak odpowiedzi na najważniejsze problemy, na które zwracali uwagę przedsiębiorcy i organizacje reprezentujące pracowników, które można sprowadzić do dwóch kwestii: za mało pieniędzy i zbyt skomplikowane procedury. Pojawiały się przekonujące argumenty, że jeśli rząd nie zadziała szybko teraz, to koszty uratowania gospodarki będą potem wielokrotne większe. O zaufanie władzy do pracodawców i pracowników apelowała między innymi Henryka Bochniarz z Konfederacji Lewiatan.

Wydaje się, że rząd posłuchał tych głosów, co potwierdza nowa część pakietu antykryzysowego, o której poinformowali w środę Mateusz Morawiecki oraz Adam Glapiński. Według premiera, do polskich przedsiębiorców ma trafić krótkim czasie 100 miliardów złotych w postaci bezpośredniego wsparcia, co stanowi 4,5 procent PKB. Warunkiem otrzymania pomocy ma być spadek przychodów o co najmniej 25 procent w porównaniu do poprzedniego miesiąca lub analogicznego miesiąca poprzedniego roku, kontynuowanie działalności oraz utrzymanie miejsc pracy. Wsparcie będzie w części bezzwrotne – do 75 procent udzielonej pomocy. Składanie wniosków o wsparcie ma teraz opierać się na oświadczeniach przedsiębiorców, weryfikowanych ex post.

Chociaż na wyciągnięcie wniosków z epidemii jeszcze przyjdzie czas, to z pewnością można powiedzieć, że „tanie państwo” to po prostu słabe państwo, które w kryzysie radzi sobie znacznie gorzej.

Jakub Bodziony

Z całej kwoty, 75 miliardów złotych otrzyma sektor małych i średnich przedsiębiorstw. Wsparcie dla mikroprzedsiębiorstw może sięgać 324 tysięcy złotych, a przypadku małych i średnich firm do około 3,5 miliona złotych. Środki te będą wypłacane w postaci bezpośrednich subwencji za pośrednictwem banków. W przypadku dużych firm, dla których przeznaczono 25 miliardów złotych, pomoc zostanie udzielona głównie w postaci pożyczek i obligacji. Rząd podkreśla, że wsparcie dla największych przedsiębiorstw będzie udzielane na podstawie indywidualnych decyzji i ma być zależne od tego, czy dana firma odprowadza swoje podatki w Polsce. Tym samym widać, że rząd wreszcie wprowadza zręby programu, który w zamian za utrzymywanie zatrudnienia, oferuje pracodawcom bezzwrotne subwencje. Jest to spóźniony, zapewne niewystarczający, ale konieczny ruch.

Niepokój budzi to, że premier Morawiecki zapowiada jednocześnie oszczędności w administracji, między innymi poprzez wypychanie na emerytury starszych pracowników i obniżki pensji w ministerstwach, urzędach oraz w pozostałych instytucjach publicznych. Chociaż na wyciągnięcie wniosków z epidemii jeszcze przyjdzie czas, to z pewnością można powiedzieć, że „tanie państwo” to po prostu słabe państwo, które w kryzysie radzi sobie znacznie gorzej.

 

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 587

(16/2020)
10 kwietnia 2020

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

PODOBNE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj