Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Patrząc > Sprawiedliwość na Harvardzie....

Sprawiedliwość na Harvardzie. O wykładach Michaela Sandela

Łukasz Pawłowski

Podobno jednym ze źródeł utrzymania Immanuela Kanta, przez pewną część jego naukowej kariery, były, oprócz prywatnych lekcji, wykłady na Uniwersytecie w Królewcu, za które płacono mu w zależności od liczby uczęszczających na nie studentów. Kant był dobrym wykładowcą, więc jego zarobki były całkiem wysokie. Gdyby jednak na początku swojej pracy wykładowej analogiczną umowę z Uniwersytetem Harvarda podpisał profesor obecnie pracujący na tej uczelni – Michael Sandel, prawdopodobnie byłby już dziś milionerem.

Sandel jest absolwentem Brandeis University w Massachusetts, skąd przeniósł się do Oxfordu. Tam w 1981 roku uzyskał doktorat pod okiem słynnego już wówczas Charlesa Taylora. Rok później ukazała się chyba najbardziej znana z jego książek – „Liberalizm a granice sprawiedliwości” – poświęcona krytyce teorii sprawiedliwości Johna Rawlsa. Pracę tę uznano z miejsca za manifest komunitaryzmu, mimo że sam Sandel protestował przeciwko takiemu zaszufladkowaniu. Bez względu jednak na spory wokół słuszności etykiety, jaką opatrzono Sandela, prawdą jest, że jego rozprawa była jednym z najbardziej wpływowych źródeł krytyki liberalizmu z perspektywy komunitarystycznej i niewątpliwie inspirowała takich autorów jak Michael Walzer, Charles Taylor czy Alasdair McIntyre.

Szeroką sławę i uznanie przyniosły jednak Sandelowi nie tylko publikacje, lecz także niezwykły talent pedagogiczny. Jeszcze przed uzyskaniem doktoratu, w 1980 roku, podjął pracę na Uniwersytecie Harvarda, gdzie wykładał filozofię polityczną. Kilka lat później rozpoczął kurs poświęcony sprawiedliwości – „Justice. What’s the right thing to do?” – który w ciągu dwudziestu lat stał się najpopularniejszym w historii tej uznawanej za najlepszą na świecie uczelni, gromadząc łącznie ponad 14 tysięcy słuchaczy. W 2005 roku cały wykład zarejestrowano, a skrócona i zmontowana wersja tego materiału, w postaci 12 blisko godzinnych odcinków, została udostępniona publicznie na stronach uniwersytetu. Obok profesjonalnie przygotowanych nagrań z wykładu – znacznie bardziej dynamicznych niż filmowane jedną kamerą programy Edusat – można tam znaleźć krótkie podsumowanie każdych zajęć, otwarte forum dyskusyjne oraz, co równie ważne, cyfrowe wersje tekstów stanowiących podstawę kursu.

Na czym polega atrakcyjność zajęć Sandela? Po pierwsze na wyjątkowej umiejętności przystępnego wyłożenia nawet trudnych tematów bez ich skrajnej banalizacji. Dyskutowane kwestie Sandel odnosi do problemów zarówno typowo współczesnych – małżeństwa homoseksualne, sztuczne zapłodnienie, manipulacje genetyczne – jak i obecnych w filozofii politycznej właściwie od zawsze – udział w wojnie, granice wolności jednostki itp. I choć tradycjonaliści mogą uznać niektóre z jego przykładów za nadmiernie „efekciarskie”, ja jestem zdania, że dobrze spełniają swoją rolę, dowodząc ciągłej aktualności klasycznych tekstów filozofii.

Za drugą przyczynę wielkiej popularności Sandela uznaje się jego niezwykłą zdolność do nadania wykładowi klimatu kameralnego seminarium, mimo obecności na sali setek osób. Sandel nieustannie zadaje studentom pytania, wysłuchuje wybranych odpowiedzi, próbując łączyć je z przygotowaną wcześniej linią argumentacji. Niektórzy z widzów lub uczestników wykładu mogą to uznać za manipulację, za niewiele znaczący dodatek do przygotowanego wcześniej scenariusza zajęć. Ale nawet jeśli Sandel rzeczywiście nieco nagina interpretacje wypowiedzi studentów, by były zgodne z obmyślaną przez niego wcześniej wizją przedstawienia problemu, czyni to sprawnie i delikatnie, nie zniechęcając słuchaczy do dalszego zabierania głosu.

Oczywiście nie wszystko na zajęciach przebiega tak płynnie, jak to zobaczymy na zmontowanej wersji dostępnej w internecie. Kilka tygodni temu miałem okazję wziąć udział w kilku seminariach Sandela poświęconych religii w życiu publicznym i mimo, że na sali znajdowało się jedynie około 40 osób, zdarzały się poważne spory, wypowiedzi niezrozumiałe, jedynie luźno związane z tematem lub po prostu niemądre. Z tego rodzaju problemów Sandel wychodził jednak bardzo umiejętnie, a same zajęcia „żyły” i były dyskutowane jeszcze na długo po ich zakończeniu.

Problematyka wykładu na temat sprawiedliwości może się niektórym wydać banalna – to w końcu jedynie wprowadzający kurs przeznaczony dla młodych studentów studiów licencjackich. Niemniej, nawet bardziej zaawansowani widzowie mogą wiele się z niego nauczyć, choćby podpatrując techniki Sandela, które w ciągu trzech dekad uczyniły go jednym z najpopularniejszych wykładowców w historii Harvardu.

Wykład:

Michael Sandel, „Justice. What’s the right thing to do?”, [http://www.justiceharvard.org/]

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 88

(38/2010)
14 września 2010

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj