Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [Bioetyka] GMO, Rockefeller...

[Bioetyka] GMO, Rockefeller i wirus Zika

Emilia Kaczmarek

Czy wirus Zika roznoszą genetycznie zmodyfikowane owady? Czy na epidemii zarabia Fundacja Rockefellera? Komary z gatunku aedes aegypti, poza samymi chorobami, rozniecają w Brazylii epidemię teorii spiskowych.

Prawda jest taka, że w sprawie wirusa Zika nadal niewiele wiadomo. Aktualny stan wiedzy można sprawdzać na stronie Światowej Organizacji Zdrowia, która na początku lutego uznała wirusa za zagrożenie na skalę światową. Faktem jest, że u zdecydowanej większości osób zarażonych wirus nie powoduje poważnych objawów. Na podstawie zebranych do tej pory danych Światowa Organizacja Zdrowia podejrzewa jednak, że u niektórych może on wywoływać groźne choroby – chodzi o zespół Guillaina i Barrego u osób z osłabionym układem odpornościowym oraz o mikrocefalię (małogłowie) u dzieci kobiet, które zaraziły się wirusem w początkowej fazie ciąży. To właśnie nagły wzrost przypadków małogłowia u brazylijskich noworodków zaalarmował opinię publiczną. Mimo że nadal nie ma stuprocentowej pewności, czy to właśnie wirus Zika wywołuje u dzieci mikrocefalię, brazylijski rząd rozpoczął walkę z komarami, do której zaangażowano nawet wojsko. Choć podstawowym sposobem rozprzestrzeniania się choroby są ukąszenia tropikalnych komarów z gatunku aedes aegypti – na świecie odnotowano także pierwsze przypadki przekazania wirusa drogą płciową.

Nie istnieje jeszcze żadna szczepionka ani lek chroniący przez wirusem Zika. Najprostszym sposobem unikania choroby jest zapobieganie ukąszeniom komarów – noszenie ubrań z długimi rękawami, stosowanie odpowiednich repelentów, likwidowanie niepotrzebnych zbiorników stojącej wody, w których wylęgają się larwy – na brazylijskich podwórkach wypowiedziano wojnę starym oponom, doniczkom czy wiadrom.

Dlaczego o wirusie, odkrytym jeszcze w latach 40. XX w., zaczęło być głośno dopiero teraz? Dlaczego epidemia wybuchła akurat w Brazylii? W tej sprawie na wiele pytań wciąż brakuje ostatecznych odpowiedzi. Trwają intensywne badania, a tymczasem coraz to nowe teorie podbijają serca i umysły.

Genetycznie zmodyfikowane komary i patent Rockefellera

Oczywiście w poszukiwaniu prawdy na własną rękę nie ma nic złego – u źródeł wielu teorii spiskowych leży potrzeba krytycznego myślenia i uzasadniony sceptycyzm. Nie ma powodu, by z góry odrzucać niepopularne hipotezy czy ślepo ufać autorytetom, także tym medycznym. W niejednej teorii spiskowej jest pewnie ziarno prawdy (no, może z wyjątkiem tej o Reptilianach, czyli Jaszczuroludziach, wyznawanej ponoć przez 12 mln Amerykanów). Schody zaczynają się w momencie, w którym dajemy się uwieźć spiskowej logice: nie jesteśmy w stanie zaakceptować własnej niewiedzy oraz wieloznaczności świata, a w każdym wydarzeniu dopatrujemy się celowego działania niecnych sił, dla których „im gorzej, tym lepiej”. W logice spiskowej nie ma miejsca na chaos, przypadek i różne stopnie prawdopodobieństwa, jacyś „oni” kryją się za każdym nieszczęściem. Kogo więc skrywa wirus Zika?

Po pierwsze Fundację Rockefellera. W internetowych publikacjach wyjawiających ukrytą „prawdę” na temat wirusa Zika powtarzają się screenshoty z zakładki poświęconej wirusowi na stronie ATTC (American Type Culture Collection). Jak czytamy na wspomnianej stronie internetowej, doktor Jordi Casals-Ariet z Laboratorium Fundacji Rockefellera zdeponował wirus tam w 1953 r., a teraz można go nabyć od ATTC za 599 euro. Czy więc cały szum wokół wirusa został sztucznie wywołany po to, by na jego sprzedaży zarobiła Fundacja Rockefellera i amerykańska firma handlująca patogenami? Wbrew pozorom ATTC nie jest niecną korporacją handlującą wirusami, ale organizacją non-profit udostępniającą w celach badawczych różne materiały biologiczne (wirusy, bakterie, grzyby, linie komórkowe) instytucjom akademickim na całym świecie. Jako organizacja non-profit ATTC nie jest nastawiona na zysk, ceny poszczególnych „produktów” powinny wynikać z kosztów ich uzyskania, przechowywania i udostępniania. Instytucja, która chce nabyć wirusa Zika w celach badawczych, musi spełniać odpowiednie wymogi bezpieczeństwa. Natomiast związek Fundacji Rockefellera z wirusem sprowadza się najprawdopodobniej tylko do tego, że naukowiec, który go odkrył, współpracował z Fundacją, finansującą od lat badania nad tropikalnymi chorobami.

Inna z popularnych teorii winą za pojawienie się wirusa w Brazylii obarcza genetycznie zmodyfikowane komary produkowane przez firmę Oxitec. Jak wyjaśnia Hadyn Parry, prezes tego biotechnologicznego przedsiębiorstwa, Oxitec już kilka lat temu stworzył genetycznie zmodyfikowanego komara w celu walki z inną tropikalną chorobą – dengą. Gatunek komara roznoszący wirusa Zika jest odpowiedzialny za wiele groźnych chorób, a obszar jego występowania (z nieświadomą pomocą podróżujących między kontynentami ludzi) znacznie zwiększył się w ostatnich latach – choć nadal ogranicza się głównie do terenów tropikalnych. Komary „produkowane” przez firmę Oxitec to wyłącznie samce (tylko samice komara gryzą), które zostały genetycznie zmodyfikowane w taki sposób, by ich „potomstwo” umierało niedługo po wylęgnięciu. Firma jest przekonana, że stworzona przez nią metoda to nie tylko najbardziej skuteczny, ale także wyjątkowo ekologiczny sposób na likwidację populacji groźnych komarów – nie wymaga bowiem stosowania pestycydów. Zmutowane komary już od 2012 r. wypuszczano w różnych miejscach na świecie, także w Brazylii, obecnie brazylijskie władze zastanawiają się nad wdrożeniem tej metody walki z aedes aegypti na większą skalę. Stoją jednak przed trudnym wyborem – z jednej strony bowiem eksperci i badania naukowe wskazują na skuteczność rozwiązań proponowanych przez firmę Oxitec, z drugiej strony obywatele Brazylii nie życzą sobie genetycznie zmodyfikowanych komarów, a wielu z nich jest głęboko przekonanych, że to właśnie one, wypuszczone uprzednio do środowiska, spowodowały aktualną epidemię. Część obywateli Brazylii winą za małogłowie u dzieci obarcza także szczepionki przeciwko ospie i różyczce. Podejrzenia kierowane są również wobec larwicydów – środków zabijających larwy owadów – rozprowadzanych w dużych zbiornikach wodnych.

Zarówno Oxitec, jak i Fundacja Rockefellera ignorują stawiane im zarzuty. Na miejscu wszystkich firm i organizacji zajmujących się biotechnologią zainstalowałabym na swoich stronach internetowych osobną zakładkę, w której dementowano by aktualne teorie spiskowe na ich temat, prostując nieprawdziwe informacje i tłumacząc złożony świat współczesnej medycyny. W obecnym kształcie debaty publicznej wokół wirusa Zika mamy z jednej strony medycznych ekspertów wygłaszających swoje mądrości w wieżach z kości słoniowej (ekspertów, którzy co gorsza nie raz zawiedli już nasze zaufanie), a z drugiej – zaniepokojonych, szukających informacji ludzi łatwo ulegających logice teorii spiskowych. W państwach demokratycznych jednak, ostatecznie to ci niedoinformowani obywatele mają prawo kształtować politykę swojego kraju. Jeśli przepaść między światem nauki a zwykłymi ludźmi będzie narastać, już niedługo obudzimy się w świecie, w którym nowy prezydent USA, Donald Trump, wyruszy na wojnę z Reptilianami, jako broń wykorzystując zmutowane komary.

SKOMENTUJ

Nr 373

(9/2016)
3 marca 2016

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

NAJPOPULARNIEJSZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj
pobierz jako pdf / wyślij e-mail