0000398695
PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Zarzuty bez odpowiedzi...

Zarzuty bez odpowiedzi [Odpowiedź na polemikę Tarika Cyrila Amara]

Ola Hnatiuk

Gdy pisałam o moim rozczarowaniu książką, wierzyłam, że prawdziwa cnota krytyki się nie boi i że recenzja (nawet krytyczna) tylko przysporzy książce czytelników.

Po „Paradoks ukraińskiego Lwowa. Miasto na pograniczu między stalinizmem, nazizmem i nacjonalizmem” (notabene tłumaczenie tytułu, które podaje Tarik Cyril Amar, jest jednym z dwu poprawnych; moje bynajmniej nie jest jednoznaczną interpretacją, co przypisuje mi Autor) sięgnęłam z zainteresowaniem, co więcej, w przekonaniu, że niemieckie, brytyjskie i amerykańskie doświadczenie Autora (oczywiście w sensie wykształcenia, a nie w tym, który przypisuje mi Adwersarz) znakomicie przygotowuje go do uniwersalistycznego ujęcia najnowszych dziejów Lwowa, wolnego od etnocentryzmu. Gdy pisałam o moim rozczarowaniu książką, wierzyłam, że „prawdziwa cnota krytyk się nie boi” i że recenzja (nawet krytyczna) tylko przysporzy książce czytelników. Nie przypuszczałam, że obowiązuje jedna jedyna możliwa interpretacja, a każde odstępstwo od niej to „karykatura”, „krzywe zwierciadło”, „dyskredytacja” (pozostałe synonimy czytelnik odnajdzie w tekście Tarika Cyrila Amara).

Amar

Trudno odpowiadać na polemikę złożoną z argumentów ad personam, a szczególnie rażąca jest infantylna strategia, którą przyjmuje Autor, mianowicie chowanie się za cudzym autorytetem. Ograniczę się więc do stwierdzenia, że moja recenzja nie jest apologią nacjonalizmu oraz powtórzę moje główne zarzuty, które pozostawione zostały bez odpowiedzi. Były to: 1) pozorna oryginalność (ujęta w odredakcyjnym tytule recenzji), 2) schematyzm oraz 3) brak kontekstu. Każdy z osobna wystarczający, by wyrazić rozczarowanie. Jeśli chodzi o zarzut pierwszy: czytelnik polski nie może uznać pytania o innowacyjność kolejnej książki o Lwowie za nieuzasadnione. Z kolei czytelnik ukraiński może mieć wątpliwości co do oryginalności konceptu „paradoksu ukraińskiego Lwowa”, bo wie, że został zapożyczony z prac Jarosława Bilynskiego, Jarosława Hrycaka oraz Romana Szporluka, niestety, bez powołania się na nie. Trudno uwierzyć zarówno w dobre rozeznanie Autora w literaturze przedmiotu, jak i w jego dobre intencje, gdy w bibliografii brakuje ważnych prac polskich oraz ukraińskich, a w tekście głównym nie odniesiono się do ważnych tez, choć niektóre wykorzystano. Tę strategię określiłam jako kolonialną, co oznacza brak potrzeby odwoływania się do prac tubylców.

Hnatiuk

Schematyzm ujęcia – przy pozorach zniuansowania – polega na interpretacji złożonych procesów przy użyciu jednego klucza, w tym przypadku nacjonalizmu. Dlatego tytułowy „paradoks” Autor wyjaśnia wyłącznie za pomocą ideologii. Stąd też sowietyzacja, polegająca w szczególności na denacjonalizacji (w przypadku Lwowa: walce z polskością, ukraińskością, żydowskością), kojarzy się Autorowi z ukrainizacją, a nie – z manipulacją. Niepasujące do schematu zjawiska czy postaci albo pominięto, albo przypisano im czyny niepopełnione. Brak kontekstu oznacza pominięcie szerszego tła, m.in. sowieckiej polityki wewnętrznej (np. zwalczania przez władze sowieckie wszystkich wyznań, a nie tylko jednego; deportacji mieszkańców jako metody zastosowanej wobec różnych narodowości, a nie tylko wybranej).

Na zakończenie pozostaje mi przyznać rację Autorowi co do jednego: (od)czytaniu „Paradoksu ukraińskiego Lwowa” poświęciłam sporo czasu. Ale już ani minuty więcej.

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 386

(22/2016)
31 maja 2016

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj