0000398695
PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [Sawczuk w poniedziałek]...

[Sawczuk w poniedziałek] Lista przebojów prezesa jest lepsza niż twoja

Tomasz Sawczuk

Dyrektor radiowej Trójki ocenzurował wyniki listy przebojów, ponieważ wygrała piosenka krytyczna wobec władzy. Następnie chciał zmusić dziennikarzy do podpisania dokumentu – odmówili, więc ich zawiesił. Potem PiS wyśmiewa raporty Freedom House, które pokazują pogarszający się stan polskiej demokracji.

Zaczęło się od tego, że Kazik nagrał piosenkę pod tytułem „Twój ból jest lepszy niż mój”. Tekst odnosi się do zachowania Jarosława Kaczyńskiego z 10 kwietnia, kiedy lider PiS-u odwiedził cmentarz, aby upamiętnić zmarłego w katastrofie smoleńskiej brata, pomimo ogłoszonych obostrzeń związanych z epidemią. Rodziny pozostałych ofiar katastrofy, a także Polacy, którym w ostatnim czasie zmarła bliska osoba, nie miały takiego przywileju.

W ostatni piątek piosenka znalazła się na pierwszym miejscu listy przebojów radiowej Trójki. Jednak następnego dnia okazało się, że strona internetowa z wynikami głosowania jest niedostępna. Z początku nie było jeszcze pewne, czy mamy do czynienia ze zwykłą pomyłką, czy z cenzurą. Wątpliwości rozwiał jednak sam dyrektor Trójki Tomasz Kowalczewski, który w publicznym oświadczeniu stwierdził, że „podczas głosowania został złamany regulamin”, a także „dokonano manipulacji przy liczeniu głosów”, w związku z czym „Redakcja podjęła decyzję o unieważnieniu tego głosowania”.

Następnie z doniesień dziennikarzy radia dowiedzieliśmy się, że dyrektor chciał ich zmusić do podpisania dokumentu, który potwierdzał taki przebieg zdarzeń. Dziennikarze odmówili, więc dyrektor ich zawiesił. W efekcie z Trójki postanowił odejść prowadzący listę Marek Niedźwiecki, a także inne osoby.

Nie można godzić się na cenzurę. Dyrektor Trójki powinien zostać zdymisjonowany.

Tomasz Sawczuk

Czy ból Jarosława Kaczyńskiego jest lepszy niż ból Marka Niedźwieckiego?

Działania dyrektora Trójki sprowokowały kilka krytycznych komentarzy wśród polityków obozu rządzącego. Wicepremier Piotr Gliński napisał: „Zdarza się, że niektórzy artyści śpiewają głupstwa. Nawet bulwersujące. Ale jednak bardziej bulwersujące jest zdejmowanie piosenki za «nieprawomyślność». To chyba jakaś prowokacja”. Pospiesznie umył jednak ręce od sprawy i dodał, że „na szczęście żyjemy w wolnym kraju i minister kultury nie musi się zgadzać ze wszystkimi decyzjami władz publicznego radia”.

Wicepremier Jadwiga Emilewicz z koalicyjnego Porozumienia napisała, że „usunięcie piosenki Kazika z LP Radiowej Trójki jest skandaliczne. Pamiętajmy, że wirus atakuje płuca, a nie zdrowy rozsądek”. Emilewicz stwierdziła w oświadczeniu, że oczekuje „szybkich i zdecydowanych kroków w sprawie wyjaśnienia incydentu” od Rady Mediów Narodowych.

W dość osobliwy sposób do sprawy odniósł się poseł do Parlamentu Europejskiego i wiceszef PiS-u Joachim Brudziński. Z jego wpisu wynika, że prawdziwą ofiarą cenzury w Trójce nie jest ani wolność słowa, ani nawet Marek Niedźwiecki, lecz… Jarosław Kaczyński.

Praca dla prezesa

Politycy PiS-u próbują zdystansować się od cenzury w Trójce, ale ich wyjaśnienia nie brzmią wiarygodnie. Kłopot polega na tym, że nie mamy do czynienia z odosobnionym przypadkiem, a wydarzenia z Trójki po prostu dobrze wpisują się w porządek polityczny, który tworzy PiS od czasu dojścia do władzy. Jacek Kurski regularnie robi w TVP podobne rzeczy jak dyrektor Trójki – ale oczywiście państwo Brudziński, Gliński oraz Emilewicz nie mają z tym nic wspólnego!

W opublikowanym niedawno raporcie Freedom House „Nations in Transit” za rok 2019 Polska po raz pierwszy spadła poniżej progu tak zwanych demokracji skonsolidowanych i została opisana jako demokracja nie w pełni skonsolidowana [ang. semi-consolidated], potocznie można powiedzieć: demokracja niepełna. Politycy PiS-u dyskredytują tego rodzaju rankingi, ale to między innymi takie zjawiska, jak cenzura krytyki władzy w mediach publicznych, wpływają na ich rezultat – partia rządząca ponosi za taką sytuację pełną odpowiedzialność i może mieć w tej sprawie pretensje wyłącznie do siebie. W obecnej sytuacji odpowiedź jest prosta. Nie można godzić się na cenzurę. Dyrektor Trójki powinien zostać zdymisjonowany.

Jacek Kurski regularnie robi w TVP podobne rzeczy jak dyrektor Trójki – ale oczywiście państwo Brudziński, Gliński oraz Emilewicz nie mają z tym nic wspólnego!

Tomasz Sawczuk

Kazik uderzył w czuły nerw

Niektórzy zwracają uwagę na to, że Jarosław Kaczyński nie był jedynym politykiem, który 10 kwietnia pojawił się na cmentarzu. Dlaczego zatem zachowanie lidera PiS-u budzi takie kontrowersje? Rzecz wydaje się dość prosta. W sprawie nie chodzi o wyizolowany incydent – postępowanie Kaczyńskiego ukazuje symbolicznie i w zrozumiałej dla każdego postaci bardziej ogólny model działania obecnej władzy, zgodnie z którym partia rządząca, a w szczególności sam Kaczyński, zajmują pozycję ponad prawem.

Kazikowi wypadałoby zatem pogratulować – jego sukces polega na tym, że bez patosu i wielkich słów powiedział coś niebezpiecznie prawdziwego. Chociaż w demokracji wszystkim powinny przysługiwać równe prawa, przywilej Kaczyńskiego uświadamia, że w praktyce partia rządząca jest równiejsza.

 

Fot. Wikimedia Commons

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 592

(21/2020)
18 maja 2020

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj