Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Jarema – awangardowa...

Jarema – awangardowa feministka? Obraz artystki w biografii Agnieszki Daukszy

Magdalena Furmanik-Kowalska

Agnieszka Dauksza nie tylko ze znawstwem pisze o życiu i twórczości Marii Jaremy, ale również bogato ilustruje tło obyczajowo-historyczne epoki. Z zachowanych archiwaliów Jarema wyłania się jako liderka, inspiratorka, magnes przyciągający i spajający ze sobą różnych artystów kilku pokoleń krakowskiej awangardy.

Kim była Maria Jarema? Jaki obraz artystki zachował się w zbiorowej pamięci? Dla jednych była ona przede wszystkim rzeźbiarką, malarką, scenografką, kostiumolożką i animatorką kultury. Magnesem, wokół którego skupiało się krakowskie międzywojenne, wojenne i powojenne życie artystyczne. Dla innych, znających ją bliżej – również siostrą, córką, żoną, kochanką, matką i przyjaciółką. Agnieszka Dauksza kreśli portret osoby, który łączy w sobie te dwie perspektywy. Jarema opisana przez biografkę to nowoczesna i niezależna kobieta. Żyjąca potrzebą tworzenia i obcowania za sztuką, a jednocześnie kochająca i oddana swoim bliskim. Osoba o niezłomnym charakterze, jak pisał o artystce tuż po jej śmierci poeta Julian Przyboś [1].

W cieniu mężczyzn czy na ich tle?

Choć Maria Jarema wielką, wszechstronną artystką była, niewiele osób zna dziś jej nazwisko. Praktyka marginalizowania kobiet w historii sztuki, a nawet szerzej kultury, nie jest zjawiskiem nietypowym. O umniejszaniu roli i znaczeniu artystek pisała miedzy innymi Anna Markowska, analizując miejsce i role twórczyń w Grupie Krakowskiej [2]. Wskazywała powojenną sytuację kobiet artystek spychanych do ról żon artystów, ich asystentek i managerek, czy wręcz opiekunek.

Maria Jarema wyłamuje się z tego schematu. Uznanie, które artystka zdobywa przed wojną w krakowskim środowisku artystycznym, utrzymuje się także po jej zakończeniu. Markowska wręcz podkreśla, że „[…] Jarema [to] – jedyna artystka w grupie, która była szanowana i doceniana za swoją twórczość («była na Olimpie najważniejszym Bogiem» – pisał Bereś)” [3]. Cenił ją niezmiernie Tadeusz Kantor, który został jej przedstawiony jeszcze przed wojną, latem 1937 roku, jako młody student krakowskiej Akademii Sztuki Pięknych. Z czasem ich relacja przerodziła się w wieloletnią przyjaźń i wzajemne porozumienie artystyczne. Z zachowanych archiwaliów Jarema wyłania się jako liderka, inspiratorka, magnes przyciągający i spajający ze sobą różnych artystów kilku pokoleń krakowskiej awangardy.

Irytuje więc niezmiernie umniejszanie jej roli do osoby „należącej do grona najciekawszych osobowości artystycznych skupionych po wojnie wokół Tadeusza Kantora” [4], podczas gdy była ona wiodąca postacią w kręgu Awangardy Krakowskiej. To typowe dla wciąż silnie umocowanej patriarchalnie polskiej historii sztuki. Dauksza w biografii artystki przełamuje tradycyjną narrację. Oddaje Jaremie należne jej miejsce.

Biografia jako reportaż

Biografia Jaremy to jedna z kilku wydanych w ostatnich latach publikacji prezentujących życie i twórczość polskich artystek. Warto wymienić tutaj choćby wydane w zeszłym roku historię życia i twórczości Meli Muter autorstwa Karoliny Prewęckiej [5] oraz biografię Olgi Boznańskiej pióra Angeliki Kuźniak [6]. Interesujące jest to, że wszystkie trzy pozycje napisały dziennikarki lub kulturoznawczynie, a nie historyczki sztuki. Dzięki temu książki te są czymś więcej niż tylko analizami twórczości z elementami biografii, z czym mamy na przykład do czynienia w przypadku skądinąd znakomitej biografii Aliny Szapocznikow napisanej przez Agatę Jakubowską [7]. Tej ostatniej nie da się czytać bez naukowego przygotowania z zakresu historii sztuki.

Opisy życiorysów Jaremy, Muter i Boznańskiej, ujętych w szerszym kontekście kulturowym, nabierają cech bardziej literackich, co widać zwłaszcza w pracy Agnieszki Daukszy. Użyty przez nią reporterski, wartki język umożliwił opisanie życia Jaremy w bardzo obrazowy sposób. Czytając biografię, czujemy się, jakbyśmy obserwowali artystkę podczas pracy, przeżywali z nią trudy dnia codziennego (zwłaszcza w okresie wojennym), pili kawę z jej przyjaciółmi, przemierzali wody Wisły kajakiem. Nie oznacza to, że w książce Daukszy kwestie artystyczne zeszły na drugi plan. O sztuce artystki pisze ona z dużym wyczuciem. Często swoje wypowiedzi przeplata słowami uznanych krytyków, takich jak Mieczysław Porębski, czy też kolegów-artystów Jaremy, na przykład Jonasza Sterna lub Tadeusza Kantora. Umiejętnie wplata w fabułę materiały archiwalne, głównie fragmenty listów. To wszystko powoduje, że biografia artystki staje się pełnokrwistym reportażem, pozwalającym nie tylko podążać tropem jej kariery artystycznej, ale także wędrować z Marią przez jej życie prywatne.

Pierwsza biografia artystyczna Jaremy to dzieło Heleny Blum z roku 1965. Kolejne opracowania to głównie krótkie esej opisujące jej prace, powstające głównie przy okazji wystaw i zamieszczane w ich katalogach. Książka Daukszy jest zatem istotnym uzupełnieniem te skromnej bibliografii, a także ważnym wkładem w badania z zakresu twórczości polskich artystek XX wieku, których znaczący rozwój obserwujemy w ostatnich dwóch dziesięcioleciach [8]. Choć jako historyczka sztuki podchodziłam do tej lektury z pełnym obaw pytaniem o to, jak autorka poradzi sobie z analizą twórczości artystki, ostatecznie zdecydowanie polecam tę książkę. Jej ogromną zaletą jest nie tylko przedstawienie w sposób rzetelny dziejów życia i twórczości Marii Jaremy, ale również bardzo dobre zilustrowanie tła obyczajowo-historycznego, w tym polskich przed i powojennych środowisk artystycznych. Na ich tle błyszczy Jarema – niezależna, awangardowa artystka, którą moglibyśmy nazwać współcześnie feministką.

Przypisy:

[1] J. Przyboś, „O Marii Jaremie”, „Przegląd Kulturalny”, 1956, nr 51–52 [za:] A. Markowska, „Artystki Grupy Krakowskiej” [w:] „Kobiety i sztuka około 1960”, red. E. Toniak, Neriton, Warszawa 2010, s. 109.
[2] A. Markowska, „Artystki Grupy Krakowskiej”, dz. cyt., s. 105–122.
[3] Tamże, s. 108.
[4] Z opisu filmu pt. „Maria Jarema. Przewodnik po sztuce” [prod. Narodowy Instytut Audiowizualny, Muzeum Sztuki w Łodzi, Telewizja Polska S.A.] [https://ninateka.pl/film/maria-jarema-przewodnik-po-sztuce].
[5] K. Prewęcka, „Mela Muter. Gorączka życia”, Wydawnictwo Fabuła Fraza, Warszawa 2019.
[6] A. Kuźniak, „Boznańska. Non finito”, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2019.
[7] A. Jakubowska, „Portret wielokrotny dzieła Aliny Szapocznikow”, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2007.
[8] Na przykład działalność Kolektywu Kariatydy. [https://pl.wikipedia.org/wiki/Wikiprojekt:GLAM/Kolektyw_Kariatyda/O_projekcie].

 

Książka:

Agnieszka Dauksza, „Jaremianka. Biografia”, Wydawnictwo Znak, Kraków 2019.

 

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 607

(37/2020)
25 sierpnia 2020

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj