Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Komentarz nadzwyczajny > O Jerzym Szackim

O Jerzym Szackim

Andrzej Waśkiewicz

Po śmierci wybitnego socjologa publikujemy wspomnienia jego uczniów, współpracowników i przyjaciół.

Żaden autor nie lubi, kiedy redakcja odrzuca mu zamówiony tekst, bo napisał nie to, czego od niego oczekiwano. Mnie to spotkało z recenzją książki Jerzego Szackiego „Liberalizm po komunizmie” z 1994 r. Nie dostrzegłem w Autorze liberała walczącego piórem z Kościołem. Napisałem: „Nie przypadkiem więc rozdział poświęcony liberalizmowi w polityce traktuje głównie o liberalnej kulturze politycznej i jej szansach w katolickim kraju. O tym problemie Szacki pisze z bezstronnością, której często brakuje cytowanym przez niego autorom, zwłaszcza krytykom z prawej strony polskiej sceny politycznej”. Tekst opublikowało inne czasopismo, Profesor go przeczytał i skomentował: „Pan to dobrze zrozumiał”.

Choć często wypowiadał się na tematy, które interesują tzw. zwykłych obywateli, nie był typem intelektualisty gotowym angażować się w wojny kulturowe. Nie można go było do nich zwerbować. Jego głos był głosem uczonego, nie publicysty wykorzystującego swój akademicki status. Nic dziwnego, że nie był pupilem mediów elektronicznych. I z zawodu, i z temperamentu pozostał historykiem, z należnym dystansem podchodzącym do idei głośnych i modnych, sceptycznie też zapatrującym się na możliwość przekucia ich w hasła porywające – i rozrywające – społeczeństwo. Zupełnie obce było mu owo „jałowe podniecenie”, o którym mówił Max Weber w wykładzie o powołaniu do polityki. Jego właściwym powołaniem była nauka.

...czy możemy zatrzymać Cię na chwilę? Skoro jesteś tu z nami, mamy do Ciebie ważną prośbę.

„Kultura Liberalna” jest tygodnikiem wydawanym społecznie, to znaczy istnieje dzięki wsparciu Darczyńców. W każdy wtorek publikujemy pełnowymiarowe wydanie magazynu, wydajemy książki, organizujemy wydarzenia publiczne.

Dajemy głos ludziom rozmaitych profesji i środowisk, którzy mają do powiedzenia coś ważnego i ciekawego - niezależnie od potrzeb reklamodawców i komercyjnych wymogów. Wierzymy w pluralistyczną demokrację i rozmawiamy także z tymi, z którymi się nie zgadzamy. Bez „KL” w naszym kraju byłoby smutniej!

Przed nami kolejne cele. Aby działać stabilnie i zachować pełną niezależność, musimy znacznie poszerzyć grono osób, które wspierają nas bezpośrednimi, comiesięcznymi wpłatami. Dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą, abyś dołączył lub dołączyła do grona naszych comiesięcznych Darczyńców. Zajmie to tylko minutę!

SKOMENTUJ

Nr 407

(43/2016)
27 października 2016

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj