Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Linie versus kwadraty,...

Linie versus kwadraty, czyli komiksy dla dzieci rzeczywiście są [KOMIKS]

Matylda i Antek w rozmowie z Tomaszem Pindlem

„88/89” to osobista opowieść o upadku komunizmu. „Łauma” pokazuje polskie realia wiejskie w magicznej optyce, „Hilda” to obraz niesamowitego dzieciństwa upływającego w świecie zaludnionym przez magiczne stwory, a dwie części cyklu Christy o Gucku i Rochu dostarczają świetnej rozrywki i zabawy.

Brak komiksów dla dzieci jest jednym z największych braków polskiego światka opowieści obrazkowych. Ci z nas, którzy posiadają własne zbiory ze szczęśliwych (pod tym względem) lat 80. i początków 90., mogą swojemu potomstwu serwować owe zapasy, ale nowości ukazuje się jak na lekarstwo, bo rodzimy rynek komiksów zmonopolizowała grupa docelowa 30+ zarabiająca powyżej średniej krajowej (co łatwo poznać po cenach często zbiorczych i wyrafinowanych edytorsko albumów). A jednak – jak brzmi tytuł pewnego wyspecjalizowanego bloga i strony facebookowej – „są komiksy dla dzieci” i kilka z nich ukazało się w ciągu ostatnich miesięcy.

Naturalna potrzeba czytania na wakacjach „czegoś lżejszego” skłaniać może do sięgania właśnie po komiksy i podsuwania tychże naszym nieletnim podopiecznym. Chciałem jednak uniknąć typowej sytuacji, w której dorosły i odchowany na „kajkach” i „tytusach” czytelnik dzielić się będzie wrażeniami z lektury albumów nie do niego adresowanych, dlatego zrezygnowałem z klasycznego omówienia i przeprowadziłem wywiad z dwoma czytelnikami – Matyldą (lat 7) i Antkiem (lat 11) – na temat komiksowych nowości i czytania komiksów w ogóle.

 

Tomasz: Czytacie i komiksy, i książki?

Antek: Tak, ja czytam i to, i to.

Matylda: Ja też.

Czym się różni komiks od książki?

M: W książce są linie do czytania, w komiksach takie kwadraty.

A: Książka to przede wszystkim tekst i rysunki, a komiks to rysunki i tekst.

Jakie nowe komiksy czytaliście ostatnio?

M: Ja „Hildę” – no i tyle [1].

A: Ja „88/89” [2].

Matyldo, to już trzecia część „Hildy”. Co myślisz o tej serii?

M: Jest fajna. Opowiada o dziewczynce, która w pierwszej części spotyka liska… a właściwie jelonka…

A: Lisko-jelenia!

M: …i spotyka różne trolle. W trzeciej części jest parada ptaków i Hilda się gubi.

 

Pindel okladka 1

 

Czy to komiks dla dziewczyn, chłopaków, czy wszystko jedno?

M: Obojętne. Wszystko jedno.

Antek, ty czytałeś „Hildę”?

A: Tak, pierwsze dwie części.

I co myślisz?

A: Bardzo fajne komiksy, ale chyba dla młodszych dzieci.

[M. ma wątpliwości]

Mówiłeś, że czytałeś „88/89”. Jak wrażenia?

A: Uważam, że to bardzo fajny komiks, ale za krótki.

 

Pindel 2

 

O czym jest?

A: O upadku komunizmu, wszystko widziane oczami dziecka.

Przypomina jakoś „Marzi”?

A: Nooo… Tak, tylko że w „88/89” głównym bohaterem jest chłopiec, a tam dziewczynka. Są inne obrazki i w „88/89” jest więcej tekstu.

A co myślisz o albumie „Gucek i Roch” [3]?

A: Ciekawy, podoba mi się.

 

Pindel 3

 

Możesz to rozwinąć?

A: Nie.

Co to za typ komiksu?

A: No przygodowy.

Matyldo, „Łaumy” nie czytałaś jeszcze [4]?

M: Nie, ale przeglądałam.

I co myślisz?

M: Myślę, że fajne!

 

Pindel 4

 

Trzeba tu oczywiście zaznaczyć, że wszystkie te albumy są interesujące także dla czytelnika dorosłego, być może czasem z nieco innych względów niż dla dziecka i nie tylko dlatego, że pewne sprawy można dziecku za pomocą tych komiksów pokazać.

„88/89” jest rzeczywiście opowieścią o upadku komunizmu, ale tak naprawdę poprowadzoną z zupełnie osobistej strony – wielkie wydarzenia dzieją się gdzieś w tle, mimochodem. Znacznie poważniejsze i dramatyczne dla głównego bohatera jest to, co spotyka jego dziadka – i jest to perspektywa uczciwa, bo daleka od wszelkiego „kombatanctwa”, z jakim można się czasem spotkać, rzecz kuriozalna, nawet w relacjach roczników z lat 70. „Łauma” porusza się w podobnych obszarach – punktem wyjścia jest tu de facto to, co w „88/89” było punktem dojścia, czyli – uwaga, spojler! – śmierć bliskiej osoby, ale tło jest już zupełnie inne: Karol „KRL” Kalinowski podejmuje próbę pokazania polskich realiów wiejskich w magicznej optyce. Wychodzi to znakomicie i wydaje mi się bardzo atrakcyjne i celne, zwłaszcza w kontekście masowej obecności wątku ucieczki z miasta na wieś eksploatowanego niemal wyłącznie przez obyczajową literaturę popularną.

„Hildę” łączy z „Łaumą” obraz niesamowitego dzieciństwa upływającego w świecie zaludnionym przez magiczne stwory, tyle że bohaterka komiksów Pearsona jest „po drugiej stronie”, czyli w świecie nierealnym, nie naszym, a przez to wyjątkowo atrakcyjnym, z elementami eskapizmu. Czysto już eskapistyczne – w sensie nieskrępowanej rozrywki i zabawy przygodową konwencją – są dwie części cyklu o Gucku i Rochu, tym cenniejsze, że stanowią kolejny krok w absolutnie słusznym dziele ocalenia od zapomnienia twórczości być może naszego największego komiksiarza Janusza Christy. Podsumowując to wszystko: dobra twórczość dla dzieci zawsze okazuje się bardzo interesująca, także dla dorosłych.

 

Przypisy:

[1] L. Pearson, „Hilda i ptasia parada”, Centrala 2014 – trzecia część cyklu o przygodach tytułowej bohaterki, adresowanego do młodszych czytelników i rysunkowo nawiązującego wyraźnie do stylistyki Tove Jansson.

[2] M. Rzecznik, P. Surma, „88/89”, Widnokrąg 2014 – narysowany w dziecięcej konwencji album opowiadający o przemianach w Polsce, ukazanych z perspektywy chłopca-narratora. Epizody rysunkowe przeplatane są krótkimi tekstowymi komentarzami.

[3] Wznowione właśnie w jednym tomie przez Egmont dwie części realistycznego komiksu Janusza Christy ‒ „Tajemniczy rejs” i „Kurs na półwysep Jork”, oryginalnie rysowane na przełomie lat 70. i 80.

[4] Karol „KRL” Kalinowski, „Łauma”, Kultura Gniewu – biało-czarny album z 2009 r., obecnie wznowiony w wersji poprawionej. Wyjątkowo rzadki przypadek polskiego komiksu współczesnego dla dzieci. Bohaterką jest mała Dorotka, która wraz z rodziną przeprowadza się na Suwalszczyznę i odkrywa niesamowity świat żyjących tu fantastycznych stworzeń.

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 287

(27/2014)
8 lipca 2014

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj