Z centrum widać najwięcej
  

PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną forward

KULTURA LIBERALNA > Felietony > Chiny – biała...

Chiny – biała plama na mapie kampanii prezydenckiej

Adrian Zwoliński

W kampanii prezydenckiej polityka zagraniczna była traktowana po macoszemu. Szczególnie zaniedbany został wątek Chin, dla których Warszawa jest jednym z kluczowych europejskich ośrodków. Czy Andrzej Duda będzie potrafił to wykorzystać podczas drugiej kadencji?

W jednym z odcinków „Archiwum X” agenci mierzą się ze zmiennokształtnym mutantem Eddie’em. Z kolei przeciwniczką X-Menów, jest zaś Mystique, potrafiąca dowolnie zmieniać postać. Zakończona kampania z powodzeniem mogłaby konkurować w zdolnościach mimikry z obydwojgiem. Na pewno zyskałaby pierwsze miejsce w kategorii przemian długotrwałych – przez prawie pół roku doskonale ukrywała, że jest ,,prezydencka”. Była więc kampanią o ruchu LGBT, o TVP, o hejcie i o reparacjach za II wojnę światową. Temat 500 plus płynnie transmutował w „menelowe plus”, ku uciesze części komentatorów. Nie zabrakło zagadnień rodem z kampanii parlamentarnych. Gdyby to kampania była przeciwniczką X-Menów lub Muldera i Scully, bohaterowie oślepliby od bogactwa kształtów i powierzchownych wcieleń.

Za sprawą polityków i dużej części mediów z horyzontu niemal umknęły nam kluczowe prerogatywy prezydenta. Jest on, zgodnie z Konstytucją, ,,najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej”, ,,najwyższym zwierzchnikiem Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej” oraz ,,czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium”. Jego funkcje związane są ze stosunkami międzynarodowymi, w tym z zagraniczną polityką gospodarczą. Te zagadnienia zepchnięto na trzeci plan. O ile wątek Stanów Zjednoczonych oraz Unii Europejskiej pojawiał się sporadycznie i na dużym poziomie ogólności (często i tak pomijając kluczowe problemy), o tyle pozostała część mapy świata pozostała białą plamą.

Wielkim (prawie) nieobecnym kampanii prezydenckiej były Chiny. Temat Chińskiej Republiki Ludowej zagościł na spotkaniach w Końskich i Lesznie (w znacznej mierze dzięki redaktorowi Michałowi Kolance) dosłownie w wymiarze kilku zdań. Inny przykład to program Władysława Kosiniaka-Kamysza – znalazły się w nim cztery zdania o współpracy gospodarczej Polski z Chinami. Więcej chińskich wątków nie pamiętam; nie wykluczam, że któryś umknął uwadze, ale trudno zaprzeczyć, że wzmianka więcej niewiele by zmieniła. Państwo Środka w kampanijnej rzeczywistości niemal nie istniało. Chiny to wiodąca potęga polityczna, pierwsza lub druga (w zależności od metodologii) co do wielkości gospodarka globu, a także czołówka siły militarnej i państwo cechujące się dynamicznym rozwojem technologicznym. To kluczowy i trudny gracz, o czym wiedzą zarówno inni wielcy, jak i ci mniejsi, na przykład Czechy czy Serbia. Tymczasem w kampanii poprzedzającej wybory polskiego ,,najwyższego przedstawiciela” Chiny zostały potraktowane jak egzotyczna kraina, legendarny ,,Daleki Wschód”. To błąd. Wschód jest już nam bardzo bliski, a wydarzenia związane z ChRL mają wpływ na Polskę tu i teraz.

Weźmy pod uwagę choćby sytuację w Hongkongu. Na koniec 2018 roku stan należności z tytułu polskich bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Hongkongu wyniósł około15 milionów dolarów (dla porównania, w przypadku Chin to około 82 milionów dolarów). Jeśli chodzi o działalność w polskiej gospodarce podmiotów z udziałem kapitału zagranicznego, w 2018 funkcjonowały w Polsce 52 podmioty z Hongkongu z 0,2-procentowym udziałem w kapitale zagranicznym (porównywalny z tureckim i kanadyjskim) [2]. Trudno nazwać relacje między Hongkongiem a Polską priorytetem dla naszej gospodarki. Ale po pierwsze, mają one miejsce – zarówno w wymiarze inwestycji, jak i handlu. Po drugie, region Hongkongu pełni rolę wrót do chińskiego rynku, a po części do innych rynków azjatyckich (o tę ostatnią rolę rywalizuje z Singapurem). Funkcja regionu wynika przede wszystkim z liberalnego ustroju gospodarczego i dobrych warunków instytucjonalnych do prowadzenia działalności gospodarczej (między innymi 3. miejsce w Doing Business 2020, rankingu łatwości prowadzenia biznesu). Hongkong, choć jest częścią Chin, cieszy się znaczną autonomią na mocy Chińsko-Brytyjskiej Wspólnej Deklaracji z 1984 roku – zarówno ona, jak i prawo będące odpowiednikiem konstytucyjnego (zasadnicze) zapewniają mu ustrój kapitalistyczny i wiele swobód obywatelskich w stanie niezmiennym do 2047 roku. Chińska Republika Ludowa od lat, krok po korku, zawęża autonomię regionu, a marsz ten przyśpieszył na skutek masowych protestów, o czym na łamach „Kultury Liberalnej” pisała Katarzyna Sarek. W interesie Polski nie leży ograniczanie liberalnego ustroju regionu między innymi ze względu na obecne czy przyszłe możliwości gospodarcze – i choćby tylko z tego powodu wydarzenia w Hongkongu nie powinny być dla nas obojętne.

Polska jest też członkiem-założycielem Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB), podmiotu związanego z Chinami. Instytucja skupia się na wsparciu inwestycji infrastrukturalnych, głównie w Azji. Ostatnio AIIB utworzył też Instrument Pomocy Kryzysowej [Crisis Recovery Facility] na rzecz zwalczania skutków pandemii covid-19. Podstawowe pytania to: jaką rolę może pełnić AIIB dla Polski i jaką rolę Polska powinna pełnić w projektach instytucji, zwłaszcza tych rozważanych w kontekście Europy i Azji Centralnej? Na to pytanie nie sposób było znaleźć odpowiedzi zarówno w kampanii prezydenckiej, jak i w rządowych publikacjach.

Ponadto, Chiny stanowiły w 2018 roku drugie największe źródło (22,6 procent udziału) polskiego importu [3]. Jeśli chodzi o towary wysokiej techniki, pochodziły one w większości z Chin [4]. Na polu relacji handlowych istnieje prawdziwe zatrzęsienie zagadnień: od trudności prawno-administracyjnych polskich przedsiębiorców w Chinach, po przyszłość polskiego eksportu (na przykład produktów spożywczych) czy większej roli innowacyjnych towarów. Debaty wymaga nie tylko sposób polskiego zaangażowania w chińską inicjatywę Nowego Jedwabnego Szlaku, ale też, po kilku latach doświadczeń, sama natura tego wciąż enigmatycznego handlowo-infrastrukturalno-polityczno-kulturowego projektu. Większą rolę w handlu z ChRL odgrywa również konkurencja jakością, a nie ceną. Choć 60 procent polskiego eksportu do Chin opierało się o konkurowanie pozacenowe, to udział w konkurowaniu jakością w latach 2015–2017 spadł w porównaniu z tym z okresu 2004–2006 [5].

Naprzemienne spory oraz negocjacje USA i Chin to także istotne zagadnienie dla Polski – przenosiły się już na ostrą i publiczną wymianę zdań pomiędzy ambasadorami USA i Chin w Polsce. Z jednej strony, współpraca dotycząca bezpieczeństwa z USA, z drugiej – aspekty współpracy gospodarczej z Chinami. A to tylko część niełatwego położenia Polski w kontekście wielowymiarowych i trudnych relacji dwóch międzynarodowych potęg.

Chiny to niełatwa, silnie zaangażowana globalnie struktura, którą słusznie profesor Bogdan Góralczyk określa cywilizacją i kontynentem, a nie tylko zwykłym państwem. To też nieodłączny element polskiego krajobrazu polityki zagranicznej. Możemy o nim nie dyskutować, dalej traktować jak odległą, tajemniczą krainę i wodzić palcem po dawnych mapach. W żaden sposób nie zmieni to jednak rosnącego wpływu Chin na sytuację zarówno Polski, jak i tę globalną.

Prezydent może wykorzystać drugą kadencję do silniejszego podjęcia tematyki relacji polsko-chińskich. Wachlarz możliwości zaczyna się od działań wewnętrznych (między innymi zbudowanie prezydenckiego forum ekspertów do spraw Chin, spotkania z chińskimi inwestorami i angażowanie tematyki polsko-chińskich relacji gospodarczych i kulturowych przy różnych okazjach), przez działania regionalne (koordynacja relacji z Chinami przez Grupę Wyszehradzką, aktywność w 17+1, czyli międzynarodowym forum z udziałem Chin), po te o charakterze generalnym – jak doprowadzenie do kolejnej wizyty w Chińskiej Republice Ludowej wraz z rewizytą oraz szerokorozumiane umacnianie pozycji Polski w strukturach UE, co jest istotne z perspektywy relacji z Państwem Środka.

Jeśli historia faktycznie czegoś uczy, to z pewnością prawdy w słowach Alberta Camusa: ,,Przyszłość będzie szczodra jedynie wtedy, kiedy wszystko ofiarujesz teraźniejszości”.

 

Przypisy:

[1] ,,Polskie inwestycje bezpośrednie za granicą – 2018 (USD)”, cykliczne materiały analityczne NBP.
[2] ,,Działalność gospodarcza podmiotów z kapitałem zagranicznym w 2018 r.”, GUS, Warszawa 2019.
[3] ,,Rocznik Statystyczny Handlu Zagranicznego 2019”, GUS, Warszawa 2019.
[4] ,,Ocena sytuacji w handlu zagranicznym w 2018 (na podstawie danych wstępnych GUS)”, MPiT, Warszawa 2019.
[5] Ł. Ambroziak, E. Duchnowska, ,,Konkurencyjność polskiego eksportu w wymiarze jakościowo-cenowym”, PIE, Warszawa 2019

 

Fot. Paul Kagame, Flickr.com

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 603

(33/2020)
30 lipca 2020

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj