Trwa jesienna zbiórka
na działalność Kultury Liberalnej.
Weź udział!

Czego potrzebujemy?

Jesteśmy niezależni od polityków
i reklamodawców. Dlatego potrzebujemy
comiesięcznych wpłat od Darczyńców.
Aktualnie otrzymujemy od Czytelników
około 15 tys. zł miesięcznie, czyli
25 procent miesięcznego budżetu
tygodnika. Chcemy, aby do końca 2020
roku ta kwota była dwa razy większa
.

Co dostajesz w zamian?

52 numery tygodnika rocznie, publiczne
wydarzenia, najważniejsze książki
o wolności i demokracji.
Silny, wrażliwy, demokratyczny głos
w sferze publicznej, nowe idee dla Polski.
NOWOŚĆ! Comiesięczną informację
o naszej działalności, dodatkowe
materiały i zdjęcia.
NOWOŚĆ! Jeśli Twoja darowizna wyniesie
co najmniej 200zł miesięcznie, otrzymasz
w prezencie książki i specjalne wejściówki
na wydarzenia.
Dziękujemy za wsparcie! Jako Darczyńca wciąż możesz włączyć się w naszą kampanię:
  • Jeśli popierasz naszą działalność, poleć nas kolejnej osobie.
  • Chcemy się rozwijać. Planujemy zatrudnić więcej osób, odświeżyć naszą
    stronę internetową, rozwinąć dział audio/video. Jeśli chciałbyś / chciałabyś
    zmienić kwotę, którą przeznaczasz na wsparcie dla Kultury Liberalnej, napisz
    do nas na [email protected], a my powiem Ci, jak to zrobić.
  • Dziękujemy Ci za to, że jesteś z nami i życzymy dobrej lektury!

Kultura Liberalna jest tygodnikiem wydawanym społecznie, to znaczy ukazuje
się dzięki wsparciu osób takich jak Ty. Bronimy wartości demokratycznych
i wolnościowych. Tworzymy idee dla Polski na przyszłość. Jesteśmy niezależni
od polityków i reklamodawców. Prosimy o to, abyś tworzył lub tworzyła
Kulturę Liberalną wspólnie z nami. Dołącz do grona naszych
comiesięcznych Darczyńców
.

Kultura Liberalna potrzebuje
Twojego comiesięcznego wsparcia.
Weź udział w jesiennej zbiórce
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [Chiny] Czy Chińczycy...

[Chiny] Czy Chińczycy mówią po chińsku?

Katarzyna Sarek

Tytuł mojego felietonu zdaje się wpisywać w coraz popularniejszy medialny trend – chwytliwy nagłówek pozbawiony sensu, bo niby po jakiemu mają mówić Chińczycy? Ale akurat to pytanie jest w pełni uzasadnione, a odpowiedzi na nie dostarczyło niedawno chińskie Ministerstwo Edukacji.

Otóż, jeśli uwierzymy ogłoszonym 5 września ministerialnym statystykom, po chińsku mówią, ale nie wszyscy. Jedynie (albo aż) 70 proc. obywateli Państwa Środka zna putonghua, urzędowy język Chin oparty na dialekcie pekińskim, przy czym znaczna część tej grupy używa go niekoniecznie poprawnie. Wynika z tego, że 400 mln Chińczyków nie posługuje się oficjalnym językiem swojego kraju i mówi jedynie w swoim dialekcie czy języku.

Biorąc pod uwagę rozmiar kraju, jego zróżnicowanie geograficzne, etniczne i silną odrębność poszczególnych regionów, doprowadzenie do sytuacji, w której aż 70 proc. mieszkańców potrafi, lepiej lub gorzej, porozumieć się w sztucznym języku stworzonym przez władze Chińskiej Republiki Ludowej, trzeba uznać za dobry wynik (w 1997 roku wskaźnik ten wynosił zaledwie 57 proc.). Pełen sukces, czyli 100 proc. populacji posługującej się językiem urzędowym, ma być osiągnięty w 2050 roku. Trzeba jednak dodać, że poziom alfabetyzmu (jeśli można użyć tego słowa w stosunku do pisma chińskiego…) wynosi w Chinach 95 proc. – czyli część obywateli, mimo że nie mówi po chińsku, potrafi przeczytać tekstu napisanego w tym języku.

W dawnych Chinach dominował zazwyczaj dialekt regionu, w którym znajdowała się stolica kraju. Od 1421 roku, kiedy Mingowie przenieśli się z Nankinu do Pekinu, dominujący stał się dialekt stołeczny. Potrzeba wprowadzenia ogólnochińskiego standardu poczuły dopiero władze pierwszej republiki chińskiej i w 1913 roku ogłoszono listę prawidłowej wymowy dla 6,5 tys. znaków. Wymowa narodowa, jak nazwano uwzględniający zwyczaje językowe północy i południa kraju standard, nie spodobała się nikomu, a językoznawca Zhao Yuanren, który miał za zadanie przygotować nagrania poprawnej artykulacji, stwierdził, że był chyba jedyną osobą w kraju, która potrafiła się nią posługiwać. W latach 30. zrezygnowano ze zgniłego kompromisu i język urzędowy oparto na dialekcie pekińskim, należącym do grupy dialektów mandaryńskich (północnochińskich). Burzliwe czasy nie sprzyjały zbytnio deliberacji nad poprawnością językową, więc do kwestii wprowadzenia jednolitego języka i reformy pisma wrócono dopiero po okrzepnięciu władzy ludowej. W latach 50. rozpoczęto tworzenie i wdrażanie putonghua, czyli języka powszechnego, który miał położyć kres problemom z komunikacją wewnątrz kraju i upowszechnić wspólną wymowę, słownictwo i gramatykę. I tak rozpoczął się marsz ku ujednoliceniu językowemu Chin, jednego z ważnych czynników unifikacji kraju, a zapisy o promowaniu wspólnej mowy wprowadzono nawet do konstytucji.

Tuiguang putonghua – rozprzestrzenianie putonghua – stało się jednym z ważnych haseł politycznych. Do prac zabrano się z kopyta. Już w 1958 roku wprowadzono Hanyu pinyin, czyli system zapisu fonetycznego języka chińskiego za pomocą alfabetu łacińskiego, pięć lat później powstała oficjalna lista wymowy znaków. Transkrypcja pinyin stała się narzędziem rozprzestrzeniania standardowej wymowy, a przy okazji ułatwiła naukę języka chińskiego cudzoziemcom i ujednoliciła zapis chińskich nazw własnych na całym świecie. Zadaniem rozpowszechniania nowego standardu obarczono media i szkoły, gdzie zabroniono używania dialektów, ale przestawienie dorosłych ludzi na nowy język nie mogło być łatwe i szybkie. Sam przewodniczący Mao mówił z silnymi naleciałościami dialektu xiang z jego rodzinnego Hunanu. Wraz z reformami i polityką otwarcia, która przyczyniła się do wzrostu społecznej mobilności, brak znajomości języka oficjalnego znów okazał się być ważnym problemem społecznym. Od 1998 roku trzeci tydzień września jest tygodniem promowania putonghua, w całym kraju organizowane są imprezy, konkursy i akcje popularyzatorskie. Istnieje system egzaminów z języka urzędowego, których zdanie jest niezbędne do uzyskania pracy w mediach, szkołach czy w administracji państwowej.

John DeFrancis, znakomity językoznawca, sinolog oraz autor wielu książek i podręczników do nauki języka chińskiego, napisał: „Język chiński to abstrakcja skrywająca liczne wzajemnie niezrozumiałe formy językowe”. Języki chińskie dzielą się na siedem albo dziesięć (według dwóch najważniejszych klasyfikacji chińskich lingwistów) grup, np. mandaryńska (północnochińska), wu (Szanghaj i okolice), min (prowincje południowo-wschodnie) czy yue (Kanton i prowincja Guangdong), z których każda dzieli się na kolejne podgrupy i odmiany. Dokładając kolejne cegiełki do chińskiej wieży Babel, muszę wspomnieć o zamieszkujących Chiny pięćdziesięciu sześciu oficjalnie uznanych mniejszościach narodowych, w większości posługujących się swoimi językami.

Chińska racja stanu dopuszcza jedną teorię, którą językoznawcy uważają za fikcję i zaklinanie rzeczywistości, mianowicie, że istnieje tylko jeden język chiński z multum dialektów – ale realia świadczą o czymś zupełnie innym i prędzej się Polak z Czechem dogada niż Syczuańczyk z Kantończykiem. Dialekty, a raczej języki chińskie, są często wzajemnie niezrozumiałe, różnią się nie tylko wymową, ale także gramatyką i słownictwem, ba! mają również swoje odrębne znaki pisma. O poziomie odmienności przekonują się cudzoziemcy podczas podróży po tym rozległym kraju, często odkrywając, że ich znajomość putonghua nie zawsze pozwala na komunikację z miejscową ludnością, a komplement: „Mówisz po chińsku lepiej niż ja!” w ustach Chińczyka czasem, o ironio!, okazuje się być prawdziwy.

...czy możemy zatrzymać Cię na chwilę? Trwa jesienna zbiórka na działalność Kultury Liberalnej.

Czego potrzebujemy?

Co dostajesz w zamian?

  • 52 numery tygodnika rocznie, publiczne wydarzenia, najważniejsze książki o wolności i demokracji.
  • Silny, wrażliwy, demokratyczny głos w sferze publicznej, nowe idee dla Polski.
  • NOWOŚĆ: Comiesięczna informacja o naszej działalności, dodatkowe materiały i zdjęcia.
  • NOWOŚĆ: Jeśli Twoja darowizna wyniesie co najmniej 200 PLN miesięcznie, otrzymasz w prezencie książki i specjalne wejściówki na wydarzenia.
SKOMENTUJ

Nr 244

(38/2013)
12 września 2013

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

NAJPOPULARNIEJSZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj