Z centrum widać najwięcej
  

PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną forward

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [Projekt: Polska] Powrót...

[Projekt: Polska] Powrót polityki do miast?

Wojciech Białożyt

Co ostatnie wybory samorządowe mówią nam o przyszłości polityki lokalnej? Czego możemy się spodziewać w wyborach w 2018 roku? Odpowiedzi na te i inne pytania poszukuje Wojciech Białożyt.

O niedawnych wyborach samorządowych napisano już właściwie wszystko. W zależności od punktu widzenia wygrały je Prawo i Sprawiedliwość lub Platforma Obywatelska, spektakularną niekompetencją wykazała się Państwowa Komisja Wyborcza, potwierdzone zostało rosnące znaczenie ruchów miejskich, na horyzoncie rysuje się zmierzch ery „długowiecznych” prezydentów największych miast. Jednak głównym wnioskiem z ostatniego głosowania jest powolne wyczerpywanie się aktualnego modelu rządzenia na szczeblu lokalnym – wstęp do prawdziwie interesujących wyborów w roku 2018.

Wprowadzenie bezpośrednich wyborów prezydentów i burmistrzów na początku lat dwutysięcznych oraz napływ wielkich środków europejskich umocniło władzę prezydentów i burmistrzów największych miast. Dutkiewicz, Adamowicz, Grobelny, Uszok czy Szczurek, mając do dyspozycji górę unijnych pieniędzy, skutecznie skonsolidowali władzę. Rządząc pod hasłem modernizacji, zmarginalizowali opozycję i w wielu przypadkach uniezależnili się od lokalnych liderów partyjnych. Skuteczność w wykorzystywaniu środków unijnych stała się też główną linią programową Hanny Gronkiewicz-Waltz w Warszawie, która po zwycięstwie w I turze wyborów 2010 roku musiała nagle – pod wpływem referendum w sprawie jej odwołania – zmienić sposób rządzenia w 2013 roku. Referendum, choć z punktu widzenia jego inicjatorów nie powiodło się, ukazało rosnącą skalę kontestacji dotychczasowego zamkniętego sposobu rządzenia i pobudziło działalność aktywistów miejskich (tuż po nim powstało m.in. Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze).

Obecna zmiana (w szczególności w najbardziej aktywnych politycznie wielkich miastach) dokonuje się na dwóch poziomach. Po pierwsze, do świadomości publicznej przebił się pomysł kadencyjności władz lokalnych, co jako jedni z pierwszych proponowali: były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień oraz środowisko skupione wokół Forum Obywatelskiego Rozwoju. Odczarowało to dotychczasowe myślenie o sposobie rządzenia w samorządach. Opinia publiczna baczniej zaczęła się przyglądać prezydentom miast, którzy dysponując środkami europejskimi, realnie miasta rozwijali, ale jednocześnie ograniczali zakres lokalnej demokracji. Na ten problem na poziomie władz regionów i miast w raporcie „Kurs na innowacje” z 2012 roku zwracał uwagę prof. Jerzy Hausner wraz z zespołem. Zmiana w wielu samorządach stała się możliwa, bowiem powszechne wcześniej przekonanie, że najważniejsza dla rozwoju na poziomie lokalnym jest stabilność władzy, zastępowane jest powoli przez potrzebę zmiany i pozytywnie rozumianą chęć „przewietrzenia” polityki lokalnej.

Po drugie, od kilku lat, w różnych częściach Polski trwały dyskusje nad rozwijaniem polityki w miastach, np. poprzez program „DNA Miasta” magazynu „Res Publica Nowa”. Sygnałem przebudzenia dla części zatomizowanych wcześniej aktywistów miejskich były także projekty kulturalne, w tym starania o Europejską Stolicę Kultury.

Czy w najbliższych latach, wobec ideowej i merytorycznej pustki polityki krajowej, to samorządy będą miejscem, gdzie narodzi się nowa jakość rządzenia i pojawią się nowi liderzy?

Wojciech Białożyt

Te dwa zjawiska jednocześnie ujawniły się w czasie wyborów 2014 roku, doprowadzając m.in. do prawdziwej klęski zamkniętego na dialog społeczny Ryszarda Grobelnego i zwiększając presję na odzwyczajonych od przesadnego wysiłku wyborczego Pawła Adamowicza, Rafała Dutkiewicza czy Hannę Gronkiewicz-Waltz, którzy musieli walczyć w II turze o, prawdopodobnie już ostatnie, reelekcje. Wybory były też sukcesem rodzących się ruchów miejskich – polegał on nawet bardziej na dotarciu do świadomości społecznej, przebiciu muru niemożności i zrozumieniu swojej potencjalnej siły, niż na ilości mandatów (poza niekwestionowanymi sukcesami w Gorzowie Wielkopolskim i warszawskiej dzielnicy Śródmieście). Korzenie w lokalnym komitecie My Poznaniacy ma też zwycięzca z Poznania Jacek Jaśkowiak, tym razem startujący z komitetu Platformy Obywatelskiej.

W nadchodzącej kadencji 2014-2018 prawdopodobnie narastać będą powyższe tendencje – presja na demokratyzację sposobu rządzenia na poziomie lokalnym (przynajmniej w wielkich miastach) i na jej dalsze otwarcie na stały dialog z mieszkańcami. Na sytuację polityczną w tej kadencji może też mieć wpływ pogłębiająca się erozja dwóch głównych partii politycznych na poziomie krajowym. Zmniejszy to ich wciąż bardzo silne znaczenie w samorządach i otworzy przestrzeń dla dalszego rozwoju ruchów miejskich i komitetów lokalnych. Już dziś wiadomo, że obecna kadencja jest niemal na pewno ostatnią dla Rafała Dutkiewicza, Pawła Adamowicza i Hanny Gronkiewicz-Waltz. Może to umożliwić pojawienie się nowych liderów lokalnych wywodzących się tak z partii politycznych, jak i z ruchów miejskich. Te ostatnie rozbudziły wysokie oczekiwania co do stylu i treści ich obecności we władzach lokalnych, ich poczynania będą pilnie śledzone przez media i mieszkańców, również w kontekście roli, którą mogą odegrać w 2018 roku.

Po dekadzie pewnego uśpienia, w której samorządy zajęte były głównie konsumowaniem środków europejskich, stają się one ponownie miejscem coraz ciekawszych zjawisk społecznych i politycznych. W 25-lecie przemian ustrojowych wróciła również kwestia ich organizacji, którą zajmuje m.in. Kancelaria Prezydenta RP, nowa sejmowa komisja nadzwyczajna i eksperci zgromadzeni choćby we wspomnianym zespole prof. Hausnera, czy think-tanku Forum Od-Nowa (ci ostatni proponują m.in. wprowadzenie lokalnego PIT i łączenie gmin).

Czy więc w najbliższych latach, wobec ideowej i merytorycznej pustki polityki krajowej, to samorządy będą miejscem, gdzie narodzi się nowa jakość rządzenia i pojawią się nowi liderzy?

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 309

(49/2014)
15 grudnia 2014

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

PODOBNE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj