Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [Projekt: Polska] Powrót...

[Projekt: Polska] Powrót polityki do miast?

Wojciech Białożyt

Co ostatnie wybory samorządowe mówią nam o przyszłości polityki lokalnej? Czego możemy się spodziewać w wyborach w 2018 roku? Odpowiedzi na te i inne pytania poszukuje Wojciech Białożyt.

O niedawnych wyborach samorządowych napisano już właściwie wszystko. W zależności od punktu widzenia wygrały je Prawo i Sprawiedliwość lub Platforma Obywatelska, spektakularną niekompetencją wykazała się Państwowa Komisja Wyborcza, potwierdzone zostało rosnące znaczenie ruchów miejskich, na horyzoncie rysuje się zmierzch ery „długowiecznych” prezydentów największych miast. Jednak głównym wnioskiem z ostatniego głosowania jest powolne wyczerpywanie się aktualnego modelu rządzenia na szczeblu lokalnym – wstęp do prawdziwie interesujących wyborów w roku 2018.

Wprowadzenie bezpośrednich wyborów prezydentów i burmistrzów na początku lat dwutysięcznych oraz napływ wielkich środków europejskich umocniło władzę prezydentów i burmistrzów największych miast. Dutkiewicz, Adamowicz, Grobelny, Uszok czy Szczurek, mając do dyspozycji górę unijnych pieniędzy, skutecznie skonsolidowali władzę. Rządząc pod hasłem modernizacji, zmarginalizowali opozycję i w wielu przypadkach uniezależnili się od lokalnych liderów partyjnych. Skuteczność w wykorzystywaniu środków unijnych stała się też główną linią programową Hanny Gronkiewicz-Waltz w Warszawie, która po zwycięstwie w I turze wyborów 2010 roku musiała nagle – pod wpływem referendum w sprawie jej odwołania – zmienić sposób rządzenia w 2013 roku. Referendum, choć z punktu widzenia jego inicjatorów nie powiodło się, ukazało rosnącą skalę kontestacji dotychczasowego zamkniętego sposobu rządzenia i pobudziło działalność aktywistów miejskich (tuż po nim powstało m.in. Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze).

Obecna zmiana (w szczególności w najbardziej aktywnych politycznie wielkich miastach) dokonuje się na dwóch poziomach. Po pierwsze, do świadomości publicznej przebił się pomysł kadencyjności władz lokalnych, co jako jedni z pierwszych proponowali: były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień oraz środowisko skupione wokół Forum Obywatelskiego Rozwoju. Odczarowało to dotychczasowe myślenie o sposobie rządzenia w samorządach. Opinia publiczna baczniej zaczęła się przyglądać prezydentom miast, którzy dysponując środkami europejskimi, realnie miasta rozwijali, ale jednocześnie ograniczali zakres lokalnej demokracji. Na ten problem na poziomie władz regionów i miast w raporcie „Kurs na innowacje” z 2012 roku zwracał uwagę prof. Jerzy Hausner wraz z zespołem. Zmiana w wielu samorządach stała się możliwa, bowiem powszechne wcześniej przekonanie, że najważniejsza dla rozwoju na poziomie lokalnym jest stabilność władzy, zastępowane jest powoli przez potrzebę zmiany i pozytywnie rozumianą chęć „przewietrzenia” polityki lokalnej.

Po drugie, od kilku lat, w różnych częściach Polski trwały dyskusje nad rozwijaniem polityki w miastach, np. poprzez program „DNA Miasta” magazynu „Res Publica Nowa”. Sygnałem przebudzenia dla części zatomizowanych wcześniej aktywistów miejskich były także projekty kulturalne, w tym starania o Europejską Stolicę Kultury.

Czy w najbliższych latach, wobec ideowej i merytorycznej pustki polityki krajowej, to samorządy będą miejscem, gdzie narodzi się nowa jakość rządzenia i pojawią się nowi liderzy?

Wojciech Białożyt

Te dwa zjawiska jednocześnie ujawniły się w czasie wyborów 2014 roku, doprowadzając m.in. do prawdziwej klęski zamkniętego na dialog społeczny Ryszarda Grobelnego i zwiększając presję na odzwyczajonych od przesadnego wysiłku wyborczego Pawła Adamowicza, Rafała Dutkiewicza czy Hannę Gronkiewicz-Waltz, którzy musieli walczyć w II turze o, prawdopodobnie już ostatnie, reelekcje. Wybory były też sukcesem rodzących się ruchów miejskich – polegał on nawet bardziej na dotarciu do świadomości społecznej, przebiciu muru niemożności i zrozumieniu swojej potencjalnej siły, niż na ilości mandatów (poza niekwestionowanymi sukcesami w Gorzowie Wielkopolskim i warszawskiej dzielnicy Śródmieście). Korzenie w lokalnym komitecie My Poznaniacy ma też zwycięzca z Poznania Jacek Jaśkowiak, tym razem startujący z komitetu Platformy Obywatelskiej.

W nadchodzącej kadencji 2014-2018 prawdopodobnie narastać będą powyższe tendencje – presja na demokratyzację sposobu rządzenia na poziomie lokalnym (przynajmniej w wielkich miastach) i na jej dalsze otwarcie na stały dialog z mieszkańcami. Na sytuację polityczną w tej kadencji może też mieć wpływ pogłębiająca się erozja dwóch głównych partii politycznych na poziomie krajowym. Zmniejszy to ich wciąż bardzo silne znaczenie w samorządach i otworzy przestrzeń dla dalszego rozwoju ruchów miejskich i komitetów lokalnych. Już dziś wiadomo, że obecna kadencja jest niemal na pewno ostatnią dla Rafała Dutkiewicza, Pawła Adamowicza i Hanny Gronkiewicz-Waltz. Może to umożliwić pojawienie się nowych liderów lokalnych wywodzących się tak z partii politycznych, jak i z ruchów miejskich. Te ostatnie rozbudziły wysokie oczekiwania co do stylu i treści ich obecności we władzach lokalnych, ich poczynania będą pilnie śledzone przez media i mieszkańców, również w kontekście roli, którą mogą odegrać w 2018 roku.

Po dekadzie pewnego uśpienia, w której samorządy zajęte były głównie konsumowaniem środków europejskich, stają się one ponownie miejscem coraz ciekawszych zjawisk społecznych i politycznych. W 25-lecie przemian ustrojowych wróciła również kwestia ich organizacji, którą zajmuje m.in. Kancelaria Prezydenta RP, nowa sejmowa komisja nadzwyczajna i eksperci zgromadzeni choćby we wspomnianym zespole prof. Hausnera, czy think-tanku Forum Od-Nowa (ci ostatni proponują m.in. wprowadzenie lokalnego PIT i łączenie gmin).

Czy więc w najbliższych latach, wobec ideowej i merytorycznej pustki polityki krajowej, to samorządy będą miejscem, gdzie narodzi się nowa jakość rządzenia i pojawią się nowi liderzy?

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 309

(49/2014)
15 grudnia 2014

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

PODOBNE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj