Z centrum widać najwięcej
  

PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną forward

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Siła drzemiąca w...

Siła drzemiąca w opowieści – recenzja książki „Nocny ogrodnik” [KL dzieciom]

Piotr Miler

W klimatycznej powieści Jonathana Auxiera zły duch nawiedza posiadłość położoną w cieniu groźnego drzewa, o którym miejscowi mówią tylko szeptem. Aby rozprawić się z klątwą Nocnego Ogrodnika, pewne rodzeństwo musi stawić czoła własnym mrocznym sekretom.

Nocny_ogrodnik_okladka

„Chciałaś usłyszeć ode mnie opowieść, a teraz sama nazywasz ją kłamstwem. (…) Powiedz mi więc, jaka jest między nimi różnica?”

Dwoje irlandzkich dzieci trafia do pracy we dworze państwa Windsorów. Dom jest stary, zniszczony i zdominowany przez ogromne drzewo, wydające się stanowić część budynku. Bystra Molly szybko się orientuje, że rodzina gospodarzy skrywa jakąś tajemnicę. Domownicy cierpią z powodu sennych koszmarów, ukradkiem odwiedzają pokój za zielonymi drzwiami, a nocą po domu wędruje mroczna postać w zabłoconych butach…

„Nocny ogrodnik” wygląda w księgarni bardzo zachęcająco – pięknie wydany, z intrygującym blurbem i fantastyczną ilustracją Macieja Szymanowicza na okładce – cieszy oko i rozbudza oczekiwania. Z ulgą i satysfakcją donoszę zatem, że książkę tę spokojnie można ocenić po okładce. Osadzona w wiktoriańskiej Anglii opowieść łączy najlepsze cechy gotyckiej powieści grozy, klasycznej baśni i doskonałej literatury dziecięcej. Dodatkową wartością jest moim zdaniem fakt, że kluczowymi i najwyrazistszymi postaciami są trzy kobiety. Ale o tym za chwilę.

Mamy w książce Auxiera stopniowo gęstniejącą atmosferę tajemnicy i grozy: miejscowi nie chcą wspominać o dworze Windsorów ani nawet wskazać drogi do Kwasiboru, mieszkańcy domu są niepokojąco bladzi, „niemal przezroczyści”, sam dwór zaś – zapuszczony i mroczny. Zakazany pokój za zielonymi drzwiami kusi, a nocny intruz w czarnym cylindrze niepokoi tym bardziej, że nie sposób dociec jego zamiarów.

Mamy tajemniczą karlicę bajarkę – Bajduchę, która jest mistrzynią opowieści i cieszy się w okolicy ogromnym szacunkiem, jak na „czarownicę” przystało. To ona dostarczy głównym bohaterom dwuznacznych wskazówek i materiału do przemyśleń, a także opowie legendę, która stanie się podstawą rozwiązania tajemnicy.

Mamy dziecięcych bohaterów i ich problemy – czternastoletnia Molly jest sprytną, zaradną dziewczynką, która potrafi snuć opowieści i stara się chronić swojego młodszego kalekiego brata. Kip wydaje się grzecznym, choć dość pasywnym dzieckiem, ale wydarzenia w domu Windsorów zmuszą go do zakwestionowania bezkrytycznej ufności względem siostry i pokażą, jak mądrym i odważnym jest młodzieńcem.

Są i wątki poboczne – wierzycieli pana Windsora, którzy zagrożą mieszkańcom Kwasiboru, albo przemądrzałego doktora Croucha, przedkładającego naukę nad zabobon. I wszystkie te historie splatają się w jedną – piękną, mądrą, świetnie napisaną i bardzo stylową opowieść o Nocnym Ogrodniku.

Prym w książce wiodą jednak kobiety, które tworzą typową dla czarownic triadę dziewicy, matki i staruchy. Molly jest ciekawa świata, bardzo inteligentna i odpowiedzialna – potrafi zadbać o siebie i brata. To ona znajduje pracę i sposób, by przekonać do siebie niechętną jej panią Windsor. To ona stara się zgłębić tajemnicę Kwasiboru i dowiedzieć się, co skrywają zielone drzwi u szczytu schodów. I to ona tworzy opowieści, które uspokajają i zajmują jej brata, a później – małą Penny.

Konstancja Windsor, żona pana domu i matka dwójki dzieci, wydaje się oschłą i nieprzystępną postacią. W rzeczywistości jednak Molly (i przez jej oczy – czytelnik) wyciąga początkowo błędne wnioski z jej zachowania. Konstancja tęskni za nieobecnym mężem, który pragnie zarobić fortunę na spekulacjach finansowych. Mimo obecności dzieci bardzo samotna w wielkim domu, stara się sprawić, by jej ukochany Bertrand porzucił mrzonki i wreszcie był z rodziną.

Rolę czarownicy-staruchy w „Nocnym ogrodniku” pełni Hester Kociołek – stara bajarka napotkana przez głównych bohaterów na rozstaju dróg. Nazywana Bajduchą karlica wędruje od wsi do wsi, gra na lirze i opowiada historie. Dobre o tych, którzy są dla niej dobrzy, straszne o tych, którzy wejdą jej w drogę; zna moc opowieści i umie wykorzystać ich siłę. Śmieszna z pozoru staruszka jest w rzeczywistości skarbnicą wiedzy i nieocenionym źródłem informacji w sytuacjach, gdy są one najbardziej potrzebne.

„Nocny ogrodnik” Jonathana Auxiera to świetna opowieść z dreszczykiem dla wszystkich fanów powieści grozy – niezależnie od wieku. Ale dla mnie to przede wszystkim historia mądrych kobiet, które mówią, ile trzeba, wiedzą więcej, niż mówią, i działają w taki sposób, by ta część świata, w której się znajdują, stawała się lepsza. Dla Konstancji polem działania jest jej rodzina, dla Hester – okoliczne wioski, ale przed Molly świat stoi otworem: ona dopiero zdecyduje, gdzie i w jakim zakresie jej opowieści będą pomagały kształtować rzeczywistość.

A ja ruszam polować na pozostałe książki Auxiera, bo wierzę, że naprawdę warto.

 

Książka:

Jonathan Auxier, „Nocny ogrodnik”, tłum. Jolanta Zubek, Wydawnictwo Dwukropek, Warszawa 2017.

Rubrykę redaguje Paulina Zaborek.

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 472

(4/2018)
23 stycznia 2018

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj