Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Wyrwać się w...

Wyrwać się w podróż. Recenzja „Którędy do Yellowstone?” Aleksandry i Daniela Mizielińskich [KL dzieciom]

Krzysztof Rybak

Najnowsza publikacja twórców „Map” to kolejna wielkoformatowa propozycja dla najmłodszych czytelników, dzięki której można odkryć wiele fascynujących ciekawostek związanych z otaczającym nas światem.

O tym, że „Którędy do Yellowstone?” ma trafić do księgarń, słyszałem już chyba rok temu. Wydawnictwo Dwie Siostry kilkukrotnie zapowiadało publikację najnowszej książki Aleksandry i Daniela Mizielińskich, co oczywiście ostrzyło apetyt ich wiernych fanów (i nie tylko!). Czytelnicy domagali się nowej książki autorów bestsellerowych „Map”, twardostronicowej serii Mamoko czy lekko zapomnianego „D.O.M.K.U.”. Gdy udało się zrealizować kolejną zapowiedź wydawniczą, akurat na całego rozkręciła się w Polsce pandemia koronawirusa, czy można więc wyobrazić sobie gorszy czas na premierę tak długo wyczekiwanego tytułu? Większość zapewne odpowie „nie”, ale „Którędy do Yellowstone?” wydaje się idealną książką, by choć na chwilę uciec z domowej kwarantanny i wybrać się na porywającą podróż po kilku parkach narodowych, które na celownik wzięli Mizielińscy. Historia zaczyna się – co nie dziwi polskiego czytelnika – w Białowieży, gdzie na co dzień żyją w spokoju wiewiórka Ula i żubr Kuba. To właśnie im autorzy powierzą rolę przewodników po egzotycznych zakątkach świata, takich jak peruwiański Park Narodowy Manú czy chiński Park Narodowy Jiuzhaigou.

Zdecydowanie mocną stroną nowej książki Mizielińskich jest dobór i uporządkowanie informacji. Wybór kilku parków narodowych i podróż przez niemal wszystkie kontynenty to świetne rozwiązanie. Inna forma (choćby park na każdej stronie lub rozkładówce) mogłaby wprowadzić chaos, a ciekawostki przyrodnicze, geologiczne i historyczne musiałyby zostać znacznie zredukowane. W przypadku „Którędy do Yellowstone?” czytelnik nie odczuje niedosytu, a jednocześnie nie zostanie zalany falą faktów, autorzy wzięli bowiem na tapet osiem parków narodowych mieszczących się w Polsce, Stanach Zjednoczonych, Peru, Chinach, Namibii, Indonezji, Nowej Zelandii i na Grenlandii. Podróż dwójki bohaterów-przewodników ma swoje uzasadnienie fabularne, a sama historia rozwija się wraz z kolejnymi stronami, podzielonymi na komiksowe kadry i kilka wieloscenicznych rozkładówek wypełnionych szczegółami. Połączenie faktów i fikcji nie jest niczym nowym, również w przypadku przyrodniczych publikacji dla dzieci (wystarczy choćby wspomnieć niezwykle popularne komiksy Tomasza Samojlika i Adama Wajraka, w sporej części poświęcone Puszczy Białowieskiej), wydaje się więc elementem całkowicie zasadnym, a wyjątkowo silną stroną książki Mizielińskich są sprawnie poprowadzone dialogi, miejscami jasno wykładające naukowe fakty, miejscami zwyczajnie zabawne.

Mimo niesłabnącego zachwytu, mam kłopot z formą „Którędy do Yellowstone?”. O ile wielki format świetnie sprawdza się przy albumach, które można rozłożyć na stole, ziemi czy łóżku i śledzić każdą rozkładówkę przez długie kwadranse – w ten sposób wciągają choćby „Mapy” Mizielińskich czy „Rzeki” Petera Goesa – to forma komiksowa sprawdza się w wielkich książkach znacznie gorzej. Dzieląc ogromne strony na mniejsze kadry, autorzy nie wykorzystali potencjału wielosceniczności i nagromadzenia szczegółów, oferowanego przez wielkoformatowe książki obrazkowe. Nie jest dla mnie jasne, dlaczego zaledwie kilkanaście spośród ponad stu stron „Którędy do Yellowstone?” przykuwa wzrok na dłużej niż 3 minuty. Nie chodzi oczywiście o samą lekturę tekstu, którego w przypadku informacyjnych książek obrazkowych nie może być wiele, ale również o kompozycję ilustracji i wybór niewielu elementów, które wystarczy przejrzeć, a nie uważnie śledzić detal po detalu. Wydaje się, że wydawnictwo, znane ze świetnego wykorzystania dużego formatu, w tym wypadku zdecydowało się na nieporęczne, według mnie, rozwiązanie – najnowsza publikacja autorów „Map” mogłaby zostać wydana w dwa razy mniejszym formacie i nie straciłaby znacznie na jasności przekazu.

Pomijając pewne wątpliwości związane z przeniesieniem komiksowych kadrów do wielkiego formatu, należy podkreślić, że „Którędy do Yellowstone?” to naprawdę świetnie przemyślana opowieść o relacji między człowiekiem i światem naturalnym oraz fascynująca kolekcja wielu ciekawych faktów otwierających oczy na świat, którego tak nam brakuje w czasach zarazy.

 

Książka:

Aleksandra i Daniel Mizielińscy, „Którędy do Yellowstone? Dzika podróż po parkach narodowych”, wyd. Dwie Siostry, Warszawa 2020.

 

Rubrykę redaguje Paulina Zaborek.

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 589

(18/2020)
21 kwietnia 2020

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj