Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Zaeifflowani. O „Pamiątce...

Zaeifflowani. O „Pamiątce z Paryża” Tiny Oziewicz z ilustracjami Jacka Ambrożewskiego [KL dzieciom]

Paulina Zaborek

Pewnego dnia życie w Paryżu zamarło. Ni stąd ni zowąd, jak grzyby po deszczu z ulic, chodników i placów zaczęły wyrastać żelazne kolce, a „spacerowanie i zwiedzanie stało się nagle sportem ekstremalnym”.

okladka.inddParyżanie robili wszystko, by oczyścić miasto z metalowych chwastów, ale nie na wiele się to zdało. Wszędobylskie pręty natychmiast odrastały. Mieszkańców zaczęła powoli ogarniać panika, turyści pouciekali i nie wiadomo jak by się sprawy potoczyły, gdyby nie Teresa – młoda nanobiotechnolog, której skrupulatne badania laboratoryjne nad potencjalnym nasionkiem żelaznego kolca pozwoliły odkryć fascynującą prawdę.

Otóż nasionka okazały się samosiejkami wieży Eiffla, która „po 120 latach uśpienia, a może po 120 latach powolnego dojrzewania do idei rodzicielstwa (…) zaczęła się rozmnażać!” Niesione wiatrem dotarły wkrótce w różne części Europy. I tak w Kornwalii, Prowansji, Toskanii, w Pradze i Kopenhadze i na dziedzińcu zamku w Neuschwanstein w zawrotnym tempie zaczęły wyrastać z ziemi małe eiffle.

Pamiatka z Paryza_2

Jedną z nich odkryli Basia, Kuba i Franek w ogródku babci Heni w Kazimierzu nad Wisłą. Co zrobią z tak nietuzinkowym odkryciem? Jak potoczą się losy małych wieżyczek rozsianych po świecie? Czy planecie grozi całkowite zaeifflowanie? I co ma z tym wszystkim wspólnego mała metalowa statuetka wieży Eiffla, podtykana pod nos każdemu turyście jako absolutnie obowiązkowa i nieodzowna pamiątka z Paryża?

Inspiracją do tego intrygującego opowiadania o dużym ładunku absurdu, ale także wielu przemyconych tu i ówdzie myślach filozoficznych i egzystencjalnych, był obraz Wilhelma Sasnala – niepokojący i melancholijny, o różnorakich możliwościach interpretacji (czytelnik może zapoznać się z jego reprodukcją na tylnej okładce książki). Opowieść wokół niego osnuła Tina Oziewicz, autorka m.in. nietuzinkowego zbioru opowiadań „O wiadukcie kolejowym, który chciał zostać mostem nad rzeką i inne bajki”, który w 2007 roku ambitnie odważyły się wydać Dwie Siostry (piszę „odważyły”, bo sześć lat temu rynek książki dla dzieci w naszym kraju bardzo nieufnie traktował takie artystyczno-awangardowe eksperymenty literackie, najchętniej wydając tłumaczenia anglosaskich bestsellerów).

under_the_water_male

„Pamiątka z Paryża” ukazała się w serii Mały Koneser, na którą składają się opowiadania inspirowane wybitnymi dziełami malarskimi, i podobnie jak dwie poprzednie książki, ma poręczny format (150 x 170 mm), starannie zaprojektowaną twardą oprawę, zszywane stronice i oryginalną wyklejkę. Zachęcając do recepcji dzieła sztuki, jest nim niewątpliwie sama w sobie.

Futurystyczno-industrialne ilustracje utalentowanego młodego artysty, Jacka Ambrożewskiego, znakomicie korespondują z obrazem Sasnala i idealnie dopełniają treść – metaforyczne i zagadkowe, a jednocześnie żartobliwe i niesforne. Opowiadanie czyta się wyśmienicie, bo tekst jest błyskotliwy, zabawny, pisany ze swadą, a miejscami refleksyjny, filozoficzny, a także poetycki: „Maleńkie windy bezszelestnie otwierają i zamykają rozsuwane drzwi, jakby wachlowały się w upale”.

Dzieci uwielbiają tego typu książki, które swoją treścią rzucają jakiś absurdalny, komiczny pomysł i pozwalają popuścić wodze fantazji. To taka gra z młodym czytelnikiem, zaproszenie do zmierzenia się z własną fiksacją funkcjonalną i stereotypowym myśleniem o przedmiotach, oraz do zabawy w twórczą interpretację. A między wierszami – zręcznie ukryte obserwacje, mikroopowieści o ludziach – o przyjaźni, przywiązaniu, szacunku i odkrywaniu swojego dawno zgubionego „ja”, i o potrzebie stałości w pełnym chaosu, rozpędzonym życiu.

 

Książka:

 

Tina Oziewicz „Pamiątka z Paryża”, il. Jacek Ambrożewski, Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2013.


* Druga z ilustracji przedstawia obraz Wilhelma Sasnala, bez tytułu, 2007
2011. 

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 248

(42/2013)
8 października 2013

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj