Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Smakując > Azjatyckie harce!

Azjatyckie harce!

Justyna i Daniel Hofowie

Wspaniałe były te święta. Trzy dni z rodziną przy stole zastawionym wybornymi polskimi potrawami. Żeby ta kulinarna uczta po polsku nam nie spowszedniała i żebyśmy, przebierając nogami, czekali na nią kolejny rok, potrzebujemy małej odmiany.

W ostatnim czasie szalejemy za azjatyckim, ulicznym jedzeniem. Szaleństwo wzięło się z miłości do próbowania nowych smaków. Naszym zdaniem uliczne potrawy doskonale oddają charakter narodowych kuchni. Bardzo często są na tyle proste w przygotowaniu, że po krótkiej wizycie w azjatyckich delikatesach można je z łatwością przyrządzić we własnej kuchni. Przygotowaliśmy dla Was kilka naszych ulubionych.

Onigirazu z wołowiną bulgogi

Zacznijmy od chyba najpopularniejszej w tym roku kanapki. Mowa oczywiście o onigirazu – japońskich kanapkach, do których zamiast pieczywa używa się ryżu delikatnie zawiniętego w nori. Pomysłów na nadzienie jest mnóstwo i wcale nie musi być ono związane z japońską kuchnią.

ilustracja 1

Składniki:

130 g ryżu do sushi
2–3 łyżki octu ryżowego
1 łyżka cukru
1 łyżeczka soli
2 liście nori
kilka liści sałaty rzymskiej
100 g wołowiny bulgogi
kapka majonezu (możecie podkręcić go jakimś ostrym sosem, np. sriracha, gochujang)

bulgogi:

500 g wołowiny pociętej w cienkie paski (rostbef, antrykot, polędwica)
3 łyżki sosu sojowego
2 łyżki cukru
1 łyżka miodu
2 łyżki octu ryżowego
1 łyżka oleju sezamowego
2 rozgniecione ząbki czosnku
1 łyżka uprażonych ziaren sezamu
1 łyżeczka pieprzu
1 łyżka posiekanego szczypiorku
1 drobno posiekane kiwi (zmiękczy mięso i podkręci smak)

Do miski wrzućcie wszystkie składniki marynaty (poza mięsem) i dobrze wymieszajcie. Na koniec dorzućcie mięso i wstawcie do lodówki na minimum 6 godzin.

Mięso usmażcie na dobrze rozgrzanej patelni. Jeśli używacie małej patelni, smażcie partiami. Ugotujcie ryż. W rondelku podgrzejcie ze sobą ocet ryżowy, sól i cukier, wymieszajcie, aż się wszystko rozpuści, dodajcie do ryżu, wymieszajcie dobrze. Rozłóżcie na stole nori i stwórzcie romb, rogiem do siebie. Na środek wyłóżcie ryż, następnie odrobinę majonezu, mięso, liść sałaty, znów majonez, a na koniec ponownie ryż. Porcje poszczególnych składników muszą być dość małe, żeby potem można było łatwo je „domknąć”. Połączcie ze sobą przeciwległe końce nori z jednej, następnie z drugiej strony, obróćcie tak przygotowane zawiniątko, niech chwilę poleży, żeby nori przeszło wilgocią ryżu i nieco zmiękło. Przekrójcie na pół. Smacznego!

Bibimbap z wołowiną bulgogi

Czas na popisowe danie kuchni koreańskiej – bibimbap, czyli miskę ryżu z warzywami i pastą z ostrych papryczek. Piękno tej potrawy polega na tym, że nie ma żadnych ograniczeń, co w niej umieścić. Chcecie grzyby? Proszę bardzo. Macie ochotę na tofu? Wrzućcie je do miski. Mięso? Czemu nie. Piękne, proste danie, które rozgrzeje wasze żołądki i serca.

ilustracja 2

Składniki:

500 g wołowiny pociętej w cienkie paski (rostbef, antrykot, polędwica)
3 łyżki sosu sojowego
2 łyżki cukru
1 łyżka miodu
2 łyżki octu ryżowego
1 łyżka oleju sezamowego
2 rozgniecione ząbki czosnku
1 łyżka uprażonych ziaren sezamu
1 łyżeczka pieprzu
1 łyżka posiekanego szczypiorku,
1 drobno posiekane kiwi (zmiękczy mięso i podkręci smak)

Do miski wrzućcie wszystkie składniki marynaty (poza mięsem), wymieszajcie dobrze. Na koniec dorzućcie mięso i wstawcie do lodówki na minimum 6 godzin.

Gdy mięso się zamarynuje, zajmijcie się przygotowaniem dodatków:

1 posiekana w słupki marchewka
1 posiekana w słupki mała cukinia
2 garście szpinaku
1 szklanka kiełków fasoli
2–3 grzyby shiitake, namoczone, pokrojone w słupki i podsmażone
3 szklanki ugotowanego ryżu
2 jajka sadzone
posiekany szczypiorek
ziarna sezamu (możecie je uprażyć)

sos:

2–3 łyżki pasty gochujang
1 łyżka cukru
1 łyżka oleju sezamowego
1 łyżka octu ryżowego
1/2 łyżeczki sosu sojowego

Składniki sosu wymieszajcie i odstawcie.

Mięso usmażcie na dobrze rozgrzanej patelni. Jeśli używacie małej patelni, smażcie partiami.

Ugotowany ryż przełóżcie do miski, dodajcie mięso i pozostałe składniki. Przed zjedzeniem wymieszajcie wszystko z sosem, posypcie posiekanym szczypiorkiem i sezamem. Smacznego!

Ramen

Kolejną naszą propozycją jest ramen – japoński rosół, przygotowywany głównie z kurczaka i wieprzowiny, podawany z makaronem i rozmaitymi dodatkami (kiełki, grzyby, kapusta, mięso). Słyszeliśmy, że nadchodzą mrozy, więc ramen będzie jak znalazł.

ilustracja 3

Składniki:

1 i 1/2 kg świeżego, wieprzowego boczku z kośćmi
sól, pieprz

wywar:

kości z upieczonego boczku
2 golonki
1/2 kg kurzych łapek
2 niedbale pokrojone marchewki
garść posiekanego szczypiorku
4 ząbki czosnku
4 cm imbiru, pokrojonego w plastry
2 l wywaru drobiowego
100 ml sosu sojowego
2 łyżki sosu rybnego
2 łyżki pasty miso
4–5 grzybów shitake

do przybrania:

boczek pokrojony w plastry
makaron ramen, po ok. 150 g na porcję
ugotowane na twardo jajko, 1 na porcję
posiekany szczypiorek
nori
kapusta pak choi, po 2 liście na porcję

Zacznijcie od upieczenia boczku. Piekarnik rozgrzejcie do 160 stopni. Przyprawiony solą i pieprzem boczek wstawcie na 1,5–2 godziny do piekarnika. Jak będzie gotowy, wyjmijcie z piekarnika – niech chwilę przestygnie. Następnie delikatnie wyjmijcie kości (żebra). Boczek przełóżcie do lodówki.

Kości razem z golonkami i kurzymi łapkami przełóżcie do dużego garnka. Dodajcie pozostałe składniki wywaru, zamieszajcie i doprowadźcie do wrzenia. Zmniejszcie ogień i gotujcie wywar przez ok. 3 godziny. Gdy już będzie gotowy, przecedźcie i odstawcie.

Przed podaniem podgrzejcie przez 5 minut boczek w gorącym wywarze. Do miski przełóżcie makaron i boczek. Zalejcie wywarem i udekorujcie pozostałymi składnikami. Smacznego!

Sushi burger z krewetkami i sosem curry

Boom na klasyczne burgery mamy już chyba za sobą, więc przedstawiamy wam japońską wersję. Tradycyjną bułkę zastąpiliśmy ryżem, a wołowinę – krewetkami. Co ważne, po zjedzeniu tego burgera czujemy się mniej winni i nie pędzimy od razu biegać do parku.

ilustracja 4

Składniki:

ryż:

1 i 1/2 szklanki ryżu do sushi
1/4 szklanki czarnego sezamu
1/4 szklanki mirinu (opcjonalnie)
1/4 szklanki octu ryżowego
1/4 szklanki cukru
1 łyżka soli

burgery z krewetek:

500 g obranych krewetek
1 jajko
1/4 szklanki liści kolendry
3/4 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki kuminu
1/2 łyżeczki mielonego pieprzu
olej roślinny do smażenia

sos curry:

3 łyżki masła
1/4 szklanki mąki
2 i 1/2 łyżki curry w proszku
1 łyżeczka kakao
1 łyżka przecieru pomidorowego
1 łyżka sosu Worcestershire
szczypta pieprzy cayenne
3/4 szklanki mleka

do podania:

2–3 liście nori
świeża kolendra/sałata/szpinak
kapka majonezu

Zacznijcie od ryżu, ugotujcie go według przepisu na opakowaniu, następnie doprawcie mirinem, cukrem, octem i solą, dodajcie sezam, wymieszajcie, przykryjcie wilgotnym papierowym ręcznikiem i odstawcie.

Przygotujcie sos curry. W rondlu rozgrzejcie masło, zmniejszcie ogień, dodajcie mąkę i mieszając energicznie, dorzućcie resztę składników, mleko dodawajcie stopniowo.

Następnie przygotujcie burgery. 3/4 szklanki krewetek zmiksujcie pulsacyjnie w blenderze, dodajcie do nich jajko i kolendrę i znów lekko zmiksujcie. Resztę krewetek pokrójcie na kawałki, dodajcie do zmiksowanej masy razem z solą, kuminem i pieprzem, wymieszajcie łyżką. Na patelni rozgrzejcie łyżkę oleju, usmażcie 4 burgery. Masa może wydawać się Wam kleista, spokojnie, tak ma być, burgery będą zwarte. Usmażone burgery odłóżcie na papierowy ręcznik.

Z ryżu uformujcie „kotleciki” i podsmażcie na patelni z kapką oleju, tylko z jednej strony, przez ok. 30 sekund, dzięki temu ryż będzie bardziej zwarty.

Ułóżcie na talerzu pierwszego ryżowego „kotlecika”, posmarujcie go odrobiną majonezu, połóżcie burgera, następnie zieleninę, jaką macie (kolendra, sałata, szpinak), polejcie sosem curry, połóżcie kawałek liścia nori, przykryjcie kolejnym ryżowym „kotlecikiem”. My na wierzch położyliśmy dodatkowy pasek z nori. Jedzcie rękami. Smacznego!

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 364

(52/2015)
29 grudnia 2015

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

PODOBNE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj