Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Smakując > [Smaki fotografii] Przez...

[Smaki fotografii] Przez zdjęcia do filmu, czyli o technice fotografii poklatkowej

Maciej Spychał

Choć dysponujemy rozlicznymi sprzętami umożliwiającymi łatwe filmowanie w wysokiej jakości, warto poświęcić więcej czasu na wykorzystanie pewnej tradycyjnej techniki, która pozwala uchwycić szczegóły niewidoczne dla ludzkiego oka. Jest nią fotografia poklatkowa.

Fotografia i film korzystają z tych samych technik rejestracji obrazu. Film posługuje się kilkudziesięcioma obrazami na sekundę zapisywanymi w stałym odstępie czasu, a fotografia pojedynczymi kadrami.

Pomimo że dominującym formatem dostarczania i prezentacji filmu jest full HD (1920 × 1080 pikseli rozdzielczości), współczesne cyfrowe kamery filmowe w pogoni za coraz bardziej szczegółowym obrazem zaczynają zbliżać się rozdzielczością do aparatów fotograficznych. Pozwala to na traktowanie pojedynczych klatek filmu jak zdjęć. Natomiast jeśli dysponuje się odpowiednimi akcesoriami, oprogramowaniem i techniką, można stworzyć film przy pomocy zdjęć z aparatu fotograficznego – i to bez wykorzystania jego trybu filmowego. Chodzi o fotografię poklatkową (ang. time-lapse photography), czyli rejestrację serii zdjęć w stałych odstępach czasu i odtwarzanie ich w formie filmu z prędkością 24-30 klatek na sekundę.

Techniki poklatkowe pozwalają na kompresję czasu i pokazanie zjawisk na co dzień niezauważalnych dla ludzkiego oka. Najprostszym przykładem jest ruch gwiazd na nocnym niebie. Gdy będziemy wykonywać zdjęcie co minutę przez 6 godzin, otrzymamy 360 zdjęć, które odtworzone z prędkością 30 klatek na sekundę zamienią sześciogodzinną obserwację w dwunastosekundowy film. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby aparat pozostawić w tym samym miejscu przez pół roku i dokumentować każdy dzień jedną fotografią, by później zobaczyć, jak w kilkanaście sekund zaśnieżone gałęzie zamieniają się w kipiącą zieleń. Jak długo topi się kostka lodu? Jak wygląda rosnący kwiat śledzący poruszające się za oknem słońce? Jak wygląda przepływ samochodów przez ruchliwe skrzyżowanie w godzinach szczytu? Jedyną granicą jest wyobraźnia.

Co jest niezbędne, żeby zacząć?

Przede wszystkim czas. Sam proces fotografowania na potrzeby filmu poklatkowego musi zająć co najmniej tyle czasu, ile zjawisko, które chcemy pokazać w przyspieszonym tempie.

Solidny statyw. Stabilizowanie serii zdjęć w programach komputerowych staje się coraz bardziej wydajne, ale aby efekty były zadowalające i powtarzalne, aparat musi znajdować się w dokładnie tym samym miejscu przez cały okres fotografowania.

Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby aparat pozostawić w tym samym miejscu przez pół roku i dokumentować każdy dzień jedną fotografią, by później zobaczyć, jak w kilkanaście sekund zaśnieżone gałęzie zamieniają się w kipiącą zieleń.

Maciej Spychał

Aparat z wbudowanym interwałometrem lub zewnętrzny moduł do automatycznego spustu migawki w określonych odstępach czasu. Ręczne wyzwalanie migawki przy wykonywaniu setek lub tysięcy zdjęć jest opcją dla tych najbardziej cierpliwych, a zazwyczaj na wyprodukowanym filmie będą widoczne ruchy aparatu.

Oprogramowanie pozwalające na jednoczesną obróbkę serii zdjęć lub nałożenie identycznych efektów na cały zestaw zdjęć. Nawet jeśli byłeś na tyle wytrwały, żeby osobiście wyzwalać migawkę przy każdym zdjęciu, na pewno polegniesz, jeżeli będziesz próbować obrabiać każdy kadr indywidualnie. W przypadku gdy oprogramowanie fotograficzne nie pozwala na eksport pokazu slajdów o częstotliwości 1/30 s, niezbędny będzie również program do edycji wideo.

Dyski twarde. Setki surowych zdjęć potrzebują przestrzeni dyskowej. Duże projekty potrafią zajmować terabajty danych, ale wyprodukowany film będzie wyglądał dużo lepiej niż ten nakręcony przy pomocy standardowego trybu filmowego, który stanowi sekwencję mocno skompresowanych obrazów w formacie JPEG.

Na sam koniec – jeszcze więcej czasu. Przetwarzanie setek zdjęć w formacie raw, eksportowanie ich do edytora wideo i zamiana na film potrafi zająć, w zależności od sprawności posiadanego komputera i obszerności materiału wejściowego, od kilkunastu minut do kilkunastu godzin.

O czym trzeba pamiętać?

Aparat musi zostać ustawiony całkowicie manualnie. Nawet subtelne zmiany w oświetleniu (np. pod wpływem zmieniającego się zachmurzenia) sprawią, że w każdym trybie półautomatycznym będzie można zauważyć skoki w osiągniętej ekspozycji, które będą bardzo wyraźnie widoczne, kiedy odtworzy się całość. Najważniejsze są: manualna przysłona, manualny czas otwarcia migawki, zablokowana wartość ISO i balans bieli ustawiony na stałą temperaturę barwową.

Jeżeli chcemy maksymalnie wydłużyć czas działania aparatu na baterii, należy wyłączyć funkcję wyświetlania podglądu zdjęcia. Ekran LCD jest jednym z głównych pożeraczy prądu podczas fotografowania. W przypadku gdy chcemy objąć okres dłuższy niż kilkanaście godzin, przydadzą się zapasowe baterie lub całkowicie odciążający nas zasilacz sieciowy.

Wybierając fotografowane zjawisko i okresy pomiędzy kolejnymi zdjęciami, musimy pamiętać, że szerokie obiektywy (krótka ogniskowa) będą potrzebowały więcej czasu na uchwycenie powolnego ruchu niż wąskie obiektywy (długa ogniskowa). Gwiazdy fotografowane na niebie przez obiektyw 16 mm będą zdawały się przemieszczać wolniej niż te same gwiazdy utrwalone przez obiektyw 50 mm (przy tym samym odstępie czasu między wykonanymi zdjęciami). Tutaj najlepszym doradcą jest doświadczenie. Zacznij od 10-sekundowego interwału i szerokiego obiektywu wycelowanego w przesuwające się chmury i zobacz, jaki efekt osiągniesz.

Rezultaty fotografii poklatkowej będą zaskakująco ostre i szczegółowe w porównaniu do materiału kręconego w trybie filmowym.

Maciej Spychał

Kadrując, pamiętaj, że aktualny standard proporcji ekranu filmowego to 16:9, a większość aparatów robi zdjęcia o proporcjach 3:2 lub 4:3. W obu wypadkach będziesz musiał obciąć górę i dół otrzymanego zdjęcia, żeby wypełnić filmową klatkę. Unikniesz opóźnień, jeśli wykadrujesz zdjęcia do formatu 16:9 jeszcze na etapie pracy ze zdjęciami w oprogramowaniu fotograficznym.

We wczesnych stadiach zaznajamiania się z fotografią poklatkową odpowiednio obrobione i wykadrowane zdjęcia eksportuj do formatu JPEG w rozdzielczości 1920 × 1080. Tylko zaawansowane programy do edycji wideo potrafią otworzyć i odpowiednio wykorzystać zdjęcia w rozdzielczości wyższej niż docelowa rozdzielczość filmu.

Utrzymuj porządek w produkowanym materiale – bardzo łatwo utonąć w morzu chaotycznie nazwanych plików. Jeden folder na zdjęcia źródłowe, jeden na obrobione JPEG-i gotowe do zaimportowania do programu wideo, jeden na gotowe ujęcia. W preferencjach projektu filmowego ustaw czas trwania każdego importowanego zdjęcia na jedną klatkę filmu. Wtedy wystarczy wrzucić zestaw obrobionych JPEG-ów na ścieżkę w edytorze i wyeksportować gotowe ujęcie do wybranego folderu.

Wersja light

Jeśli chcesz posmakować fotografii poklatkowej bez poświęcania dużej ilości czasu i miejsca na dysku, fotografuj w formacie JPEG i niższej rozdzielczości (oczywiście nie niższej niż docelowe 1920 × 1080). Gwarantuję, że rezultaty i tak będą zaskakująco ostre i szczegółowe w porównaniu do materiału kręconego w trybie filmowym.

Możesz też zacząć eksperymentować ze składaniem kilku szybko zrobionych zdjęć w jedną klatkę filmu. Ta technika jest niezbędna do odpowiedniego pokazania szczegółów na nocnym niebie. Ogromne wyzwanie stanowi też umiejętne zobrazowanie wschodu lub zachodu słońca – w jego trakcie zmienia się temperatura i natężenie światła rejestrowanego przez aparat. Aby wprowadzić ruch do swoich filmów na bazie zdjęć, możesz zainwestować w specjalistyczne zautomatyzowane systemy mocowania i przesuwania aparatu lub – korzystając z jego rozdzielczości będącej wielokrotnością filmowego full HD – możesz symulować ruch aparatu w programie do edycji, tzn. możesz przesuwać okienko o rozmiarze 1920 × 1080 pikseli po całym dostępnym obrazie, nierzadko większym niż 5000 × 3000 pikseli. Można też produkować time-lapse’y w formacie ultra HD (3840 × 2160 pikseli) przystosowane do odtwarzania na najnowszych telewizorach, które ze względu na brak odpowiednio pojemnych nośników i nieprzystosowanie infrastruktury nadawczej cierpią aktualnie na chroniczny brak treści.

A kiedy to wszystko będziesz mieć w małym palcu, możesz zacząć przemieszczać się razem z aparatem i tworzyć surrealistyczne wizje – tzw. hyper-lapse.

I na koniec – stolica z dachów wieżowców uwieczniona fotografią poklatkową.

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 316

(4/2015)
27 stycznia 2015

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj