Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Czytając > [KL dzieciom] Porwana...

[KL dzieciom] Porwana za młodu. „Legenda o Sally Jones” Jacoba Wegeliusa

Katarzyna Sarek

„Legendę o Sally Jones” przeczytaliśmy z synem dwukrotnie w ciągu jednego wieczora. Trudno się jednak oderwać od opowieść o gorylicy, która pracuje w maszynowni statku, snuje się po Borneo i pośrednio przyczynia się do alkoholizmu holenderskiego zoologa.

legenda-o-sally-jones okladka

Tytuł książki „Legenda o Sally Jones” uruchomił w mojej głowie lawinę skojarzeń, z których najbardziej uporczywym, i dla mnie samej zaskakującym, była stara piosenka Myslovitz. „O Peggy Brown, o Peggy Brown, / Kto ciebie ukochać będzie umiał” nuciłam pod nosem, kartkując barwne strony opowieści o burzliwym życiu pewnej gorylicy. Na pozór bezsensowne skojarzenie jednak okazało się mieć pewien sens. Przez całą książkę nurtowało mnie pytanie: czy w końcu ktoś pokocha nieszczęsną Sally Jones i wybawi ją od niekończących się przygód?

Najnowsza pozycja Zakamarków urzekła mnie najpierw tytułem, potem okładką i wreszcie zawartością. Płócienny szyty grzbiet i poręczny, choć niestandardowy format – książka jest wysoka i raczej wąska – to ukłon wobec fizycznej wygody przy lekturze. Ilustracje, na każdej stronie tworzące ramę i dopowiedzenie krótkiej porcji tekstu, urzekły mnie jak rzadko. Stylizowane, realistyczne, ale o charakterystycznej manierze, z konturami zaznaczonymi czarną kreską, z masą szczegółów, smaczków i mrugnięć okiem. Czasem wprowadzają tło geograficzno-społeczne (mapki jak z XIX-wiecznego atlasu świata), niekiedy uzupełniają tekst, niekiedy rozśmieszają aluzyjnością i drobnymi żartami i złośliwościami.

Nie tylko ilustracje sprawiły jednak, że „Legendę o Sally Jones” przeczytaliśmy z synem dwukrotnie w ciągu jednego wieczora. Wciągnęła nas przede wszystkim fabuła. „Legenda o Sally Jones” to bowiem awanturnicza opowieść o gorylicy, która urodziła się głęboko w afrykańskiej dżungli w noc, kiedy nie świeciły ani księżyc, ani gwiazdy. Z powodu tych ciemności nestor stada przepowiedział gorylicy nieszczęśliwe życie. Katastrofa rzeczywiście nadeszła szybko. Łowcy zwierząt schwytali małą bohaterkę i wystawili na sprzedaż. Turecki kupiec, który ją nabył, uznał, że małpka będzie odpowiednim prezentem dla narzeczonej. Pragnął oszczędzić na transporcie, więc przebrał ją za niemowlę i na sfałszowanym paszporcie wystawionym na nazwisko Sally Jones zawiózł do Stambułu. I tak zaczyna się dalszy ciąg jeszcze bardziej burzliwych przygód nieszczęsnej Sally. Nieszczęsnej, bo jej perypetie rzadko mają pomyślny finał, a nawet na pozór pozytywne epizody – np. przygarnięcie przez bogatą filantropkę – kończą się katastrofą (filantropka okazuje się oszustką i złodziejką i uczy Sally rabunkowej sztuki włamań i patroszenia sejfów). Los rzuca gorylicą po całym świecie: zamykają ją w zoo, pracuje w cyrku oraz maszynowni statku, snuje się po Borneo, pośrednio przyczynia się do alkoholizmu i śmierci holenderskiego zoologa. A to wciąż tylko część jej przygód!

SALLY_il_1

Poza warstwą awanturniczą i przygodową „Legenda o Sally Jones” jest opowieścią o samotności, zagubieniu i potrzebie przyjaźni. Gdy w stambulskim zoo Sally zaprzyjaźnia się (jak jej się wydaje…) z orangutanem Babą, dla niego jest gotowa pokonać największe przeciwności losu. Dzięki jej uporowi i wytrwałości małpy docierają do rodzinnych stron przyjaciela, ale tam zamiast happy endu, Sally poznaje gorycz zdrady i odrzucenia. Stado orangutanów nie akceptuje niewystarczająco zwinnej gorylicy i każe jej odejść. Baba wybiera stado, a Sally znów zostaje samotna i nieszczęśliwa. Czy uda jej się w końcu spotkać istotę, która jej nie zawiedzie, nie zdradzi i nie złamie serca?

„Legenda o Sally Jones” wciąga, ale raczej smuci niż bawi. Wrażliwe i empatyczne dzieci mogą rozpaczać nad perypetiami małpy, która wciąż i wciąż dostaje prztyczka w nos od złowrogiego przeznaczenia. Z każdą przeczytaną stroną syn markotniał, a i ja miałam ochotę krzyknąć: basta! dość tych nieszczęść! Dla uspokojenia zdradzę, że koniec końców Sally odnajduje spokój i przyjaźń, choć niekoniecznie tam, gdzie się spodziewamy (zwrotu akcji na zakończenie nie powstydziłby się wytrawny autor kryminałów).

Książkę o przygodach gorylicy-obieżyświata z pewnością można zaliczyć do jednej z ciekawszych tegorocznych premier literatury dziecięcej. Piękna szata graficzna, wciągająca i poruszająca akcja, a także całkiem spory ładunek wiedzy o świecie, zwierzętach i geografii lokują ją bardzo wysoko w moim osobistym rankingu książek (nie tylko) dla dzieci.

Książka:

Jakob Wegelius (tekst i ilustracje), „Legenda o Sally Jones”, tłum. Agnieszka Stróżyk, Zakamarki, Poznań 2015.

 SALLY_il_2

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 333

(21/2015)
26 maja 2015

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj