Z centrum widać najwięcej
  

PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną forward

KULTURA LIBERALNA > Felietony > PIĄTEK [Liberał, czyli...

PIĄTEK [Liberał, czyli kto?] MARCZEWSKI: Polska na wojnie z Iranem

Paweł Marczewski

Polska na wojnie z Iranem

Kilka tygodni temu namawiałem na łamach „KL” do namysłu, jak powinna zachować się Polska, jeśli Izrael i USA zdecydują się zaatakować Iran. Nie zdawałem sobie sprawy, że niektóre kręgi polskiej prawicy nie tylko wiedzą już z całą pewnością, że wojna będzie, ale nie mają też wątpliwości, że Polska powinna wziąć w niej udział.

Z okładki ostatniego numeru „Nowego Państwa” straszy prezydent Ahmadineżad w mundurze SS-mana. Blok tekstów poświęconych agresywnej polityce Teheranu otwiera tekst pod jednoznacznym tytułem „Wojna zmieni układ sił”. Wsparcie interwencji w Iraku miało podnieść naszą wiarygodność w oczach amerykańskich sojuszników, przynieść polskim firmom kontrakty na wydobycie ropy, a być może nawet zwolnić Polaków z konieczności starania się o wizy do USA. W przypadku ataku na Iran niektórzy prawicowi geopolitycy stawiają jeszcze bardziej dalekosiężne cele. We wspomnianym artykule czytamy: „Tę tymczasową koniunkturę należy wykorzystać dla wojskowego wzmocnienia kraju, eliminacji z życia publicznego rosyjskiej agentury i podjęcie polityki regionalnej”.

W przypadku „wojskowego wzmocnienia kraju” sprawa jest jasna. Ułatwić je może każda wojna, nieistotne – z Iranem czy z Marsem. Autor tekstu już jednak tę krytykę przewidział. Zgłaszać ją będą „naiwni, zwłaszcza kobiety, przeciwnicy wojen, gdyż na wojnach cierpią cywile, zwłaszcza dzieci”.

O wiele poważniejszym wyzwaniem jest znalezienie związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy atakiem na Iran a „eliminacją z życia publicznego rosyjskiej agentury”. Okazuje się jednak, że i to nie stanowi zbyt trudnego wyzwania dla prawicowego stratega. „Dla Rosji, wypieranej z Azji Środkowej przez USA i Chiny, Iran jest najważniejszym sojusznikiem w regionie”. A zatem atakując Iran, działamy na szkodę Rosji. W tej prostej wizji nie mieści się choćby fakt, że Rosjanie pod presją USA nie dostarczyli Teheranowi zamówionych rakiet S300. Relacje irańsko-rosyjskie są intensywne, ale dalekie od ideału. Co więcej, obłożony zachodnimi sankcjami Iran na potęgę handluje z Chinami, które przecież „wypierają Rosję z Azji Środkowej”.

Prawicowi publicyści lubią stroić się w szaty realistów politycznych. Iran również jest pretekstem do przypomnienia brutalnej prawdy o stosunkach międzynarodowych: „Polityka bowiem to nie altruizm, lecz zmiany koniunktur i umiejętność korzystania z interesów mocarstw i sprzeczności między przeciwnikami dla dobra własnego państwa”. Problem zaczyna się, kiedy sprzeczności między przeciwnikami jest zbyt dużo, a interesy mocarstw przebiegają na wielu poziomach.

USA może przehandlować Polskę za poparcie Rosji dla ostrzejszego kursu wobec Iranu, nie możemy do tego dopuścić! – przestrzega prawicowy realista. Ale jak konkretnie temu przeciwdziałać, na to już pomysłu nie ma. Ogarnięta wojną domową Syria jest areną walki o wpływy między irańskimi szyitami a sunnitami z krajów Zatoki Perskiej – przypomina. Ale boi się zarówno irańskiej bomby atomowej, jak i Al-Kaidy, więc najchętniej wybiłby wszystkich. Prawdziwy realizm polega na uświadomieniu sobie, że „polityka to wiercenie w twardych deskach” (Max Weber) sprzecznych interesów, niewystarczających informacji, zmieniającej się dynamicznie sytuacji. Zamiast wiercić, prawicowy strateg woli raczej przebić deskę głową, a potem wmawiać sobie i czytelnikom, że całkiem realny ból jest dowodem na kontakt z rzeczywistością.

* Paweł Marczewski – adiunkt w Instytucie Socjologii UW. Członek redakcji „Kultury Liberalnej” i “Przeglądu Politycznego”. 

„Kultura Liberalna” nr 191 (36/2012) z 4 września 2012 r.

 

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 191

(36/2012)
4 września 2012

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj