Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Na przełaj, ku...

Na przełaj, ku przygodzie [KL dzieciom]

Paulina Zaborek

W kolejnej książce Birgitty Stenberg znów znajdziemy inteligentne poczucie humoru i Billy’ego – wszędobylskiego chłopca, który zawsze ma odwagę do bycia sobą. Podobnie jak autorka – niepokorna feministka, zawsze ciekawa świata i innych ludzi.

billy w szkole

Znacie Billy’ego? W Szwecji ten pucołowaty chłopiec o blond czuprynie i głowie pełnej pomysłów już od dawna jest postacią kultową, ale i w Polsce zaskarbia sobie wielką sympatię coraz to nowych czytelników. We wrześniu 2014 r. wydawnictwo EneDueRabe opublikowało kolejną, piątą książkę Birgitty Stenberg z cyklu o małym urwisie,  tym razem pt. „Billy w szkole”.

Ale Billy nie jest jeszcze uczniem, jak mógłby sugerować tytuł. On na razie o szkole marzy. Marzy tak intensywnie, że razem z koleżanką Lottą postanawia za wszelką cenę w szkole się znaleźć. Ukryty za drzewami budynek jawi się kilkulatkom jako zaczarowane, cudowne miejsce, wypełnione gwarem dziecięcych głosów i bez wątpienia oferujące znakomitą zabawę. Jak się okazuje, dziecięcy entuzjazm jest zaraźliwy, nawet w przypadku osób tak groźnych jak sąsiad, pan Sztorm, na którego widok dzieci biorą nogi za pas. Kto by pomyślał, że podzieli on entuzjazm Billy’ego i Lotty i nie tylko zasiądzie w szkolnej ławce, lecz także zacznie wyrywać się do odpowiedzi!  Tego typu komiczne sytuacje znajdziemy w całej serii, podobnie jak nieco przerysowane postaci dorosłych oraz wszechobecne złośliwe, inteligentne poczucie humoru – znak rozpoznawczy autorki.

Birgitta Stenberg zaczęła pisać, kiedy miała cztery lata. „Nie było alternatywy” –  stwierdziła w jednym z wywiadów. Ale oprócz pracy pisarskiej, dziennikarskiej i translatorskiej miała też wiele innych zainteresowań i pasji. Na przykład pszczelarstwo i wędkowanie. Jej powieści dla dorosłych poruszały trudne tematy buntu, granic człowieczeństwa, eksplorowały wiele osobistych wątków, takich jak narkomania albo biseksualizm, do którego zresztą Birgitta przyznawała się otwarcie, m.in. legalizując na rok przed śmiercią swój wieloletni związek z Kerstin Bjärkstedt.  Często prowokowała liberalnymi poglądami i dekadenckim stylem życia. Niepokorna feministka, zawsze ciekawa świata i innych ludzi. Hasło „Obudź się. Nigdy nie patrz wstecz” do końca życia (zmarła w sierpniu tego roku) było jej credo.

Z pewnością taka życiowa postawa pomogła Birgitcie Stenberg stworzyć bardzo prawdziwą postać Billy’ego, małego chłopca, który zawsze ma odwagę do bycia sobą – odważnym, wszędobylskim, czasem bezczelnym, stawiającym szczere pytania, entuzjastycznym i wrażliwym.

Dziecięce reakcje na historyjki z życia Billy’ego są bardzo żywe, tak jak pełne ekspresji są jego własne reakcje na rzeczy, ludzi i zdarzenia, które mu się przytrafiają. Chłopiec doświadcza różnorodnych emocji, czasem także mocno negatywnych, i otwarcie je komunikuje. Tak jak w książeczce  „Billy jest zły”, gdzie zachowuje się doprawdy okropnie, kiedy po bezskutecznej walce ze swoim złym humorem warczy na łaszącego się doń psa: „– Głupi pies! Właściwie to bym cię kopnął!” i jest tak zły, tak strasznie zły, że o bliskich myśli: „jakby to było, gdyby wykopał ich wszystkich wysoko w powietrze. Żeby polecieli w górę jak piłki. Tak daleko, że prawie nie byłoby ich widać”.

Dziecko może przejrzeć się w tych emocjach Billy’ego, nazwać je, rozpoznać i przyznać się – przed innymi, czasem także przed samym sobą – że również ich doświadcza. Chyba nie trzeba przekonywać, że czasem takie proste, dowcipne książki o próbach poradzenia sobie z negatywnymi emocjami przynoszą lepsze efekty niż wielogodzinne tłumaczenia i przegadywanie „trudnych tematów”. Na dorosłych przedstawionych w książkach Stenberg emocje Billy’ego też zresztą robią wrażenie i zazwyczaj skłaniają ich do zainteresowania się punktem widzenia chłopca. To z kolei ważna lekcja obecności dorosłego w życiu dziecka, ale podana jakby mimochodem, pomiędzy żartobliwymi dialogami.

Całej serii towarzyszą jasne, humorystyczne ilustracje cenionego szwedzkiego artysty, Mati Leppa, znanego w Polsce również z książek „Jak mama została Indianką”, „Matematyka ze sznurka i guzika”, „Jak tata się z nami bawił” (Wydawnictwo Zakamarki, odpowiednio: 2008, 2010, 2011 r.). Swoją pogodną, a jednocześnie nieco zadziorną kreską idealnie uzupełniają tekst Stenberg, odmalowując brawurowość Billy’ego,  jego nieodpartą chęć eksperymentowania, doświadczania, uczenia się i poznawania otaczającego świata i siebie w tym świecie.

 

Książka:

Birgitta Stenberg, „Billy w szkole”, il. Mati Lepp, tłum. Barbara Gawryluk, Wydawnictwo EneDueRabe, Poznań 2014.

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 305

(45/2014)
11 listopada 2014

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj