Kultura Liberalna solidarnie z Ukrainą

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Dobrze wymyślona. Recenzja...

Dobrze wymyślona. Recenzja serii o Bułeczce Sary Ohlsson [KL dzieciom]

Krzysztof Rybak

W serii o Bułeczce dziecięcy odbiorcy znajdą pogodne carpe diem, choć Sara Ohlsson – jak to w szwedzkiej literaturze dziecięcej bywa – podejmuje również trudne tematy. Są tu i śmierć, i przemoc rówieśnicza, i kwestie polityczne związane z ochroną środowiska. Seria ukazuje znakomicie funkcjonującą patchworkową rodzinę, prezentując niemal podręcznikowy obraz międzypokoleniowego porozumienia w literaturze dziecięcej.

We wrześniu do rąk czytelniczek i czytelników trafiła „Bułeczka kocha się bać” – szósty, ostatni tom serii autorstwa Sary Ohlsson zilustrowanej przez Lisen Adbåge. Z tej okazji na łamach „Kultury Liberalnej” piszę o tych szwedzkich książkach właśnie teraz: z jednej strony właśnie dlatego, że zamykający tytuł ukazał się w wydawnictwie Dwie Siostry całkiem niedawno, z drugiej – idealnie pasuje na mroczne, jesienne wieczory i zbliżające się obchody Halloween. Tytułowa bohaterka – Francesca Fransson zwana Bułeczką – organizuje dla swoich klasowych przyjaciół przyjęcie z nocowaniem uwzględniające między innymi polowanie na duchy. Okoliczności lokalowe temu sprzyjają, bo impreza ma odbyć się w szklarni mieszczącej się w ogródku babcinego domu, w którym dziewczynka spędza większość czasu. Zamiłowanie do zjaw, monstrów i straszydeł sprawia, że Bułeczka razem z Ester i Frassem oraz babcią głównej bohaterki ozdabiają przestrzeń obrazami mięsożernych roślin, rekinów wampirów i mamy zombie, umieszczając nad nimi jednak tęczę, bo dziewczynka „kocha tęczę tak samo jak potwory” [„Bułeczka kocha…”, s. 54]. 

Rozbrajająca szczerość tego nieco groteskowego zestawienia towarzyszy czytelniczkom i czytelnikom na przestrzeni całej serii Ohlsson, która prostym językiem potrafi mówić o sprawach ważnych. Opowiadane tego wieczora straszne historie wpisują się co prawda w schemat opowieści grozy, ale jedna z nich ma też przesłanie ekologiczne: przędza duchów pływająca w morzu to tak naprawdę porzucone sieci rybackie zanieczyszczające środowisko [„Bułeczka kocha…”, s. 78–79]. Ostatni tom serii zawiera też opis reakcji fizjologicznych związanych z poczuciem strachu, co może stanowić pretekst do rozmowy dziećmi z dorosłymi o ich własnych doświadczeniach, choć – jak słusznie zauważa Bułeczka – większość tych drugich chce „rozmawiać tylko o tym, co wesołe i fajne” [„Bułeczka kocha…”, s. 9]. A dziecięcy bohaterowie Ohlsson wręcz przeciwnie: bawią się w Kota Strofę, wymyślając możliwe katastrofy, takie jak atak ogromnej chmary os czy to, że morze wyschnie i nie będzie można się kąpać. Choć rodzice tego nie pochwalają, zabawa ma głęboki sens, „bo dobrze jest rozmawiać o rzeczach, których się człowiek boi” [„Bułeczka kocha…”, s. 62], natomiast – jak mówi babcia – „kiedy robi się strasznie, zawsze można pomyśleć o czymś odwrotnym” [„Bułeczka kocha…”, s. 64].

Zawarta w słowach babci refleksja to jedna z wielu celnych myśli, które znaleźć można w serii o Bułeczce. Język autorki jest prosty i pełen szczerości, przez co książki Ohlsson czyta się z niezwykłą przyjemnością. Tytułowa bohaterka nie owija w bawełnę, a nawet jeśli czegoś nie mówi na głos, to w myślach bez ogródek wyraża opinie na temat codziennych wydarzeń, zachowań domowników czy nauki w szkole (zdecydowanie więcej uczy się na przerwach niż podczas lekcji). Szczera w przekazywaniu – za pomocą swoich bohaterek i bohaterów – jest także Ohlsson, która, jak przystało na szwedzką literaturę dziecięcą, podejmuje różnorodne tematy, nieraz w Polsce uznawane za nieodpowiednie, jak śmierć i to, co następuje po niej, czy kwestie polityczne związane z ochroną środowiska. Robi to z dużym wyczuciem, a także humorem okraszonym zaradnością i sprytem Bułeczki, która z każdej sytuacji potrafi znaleźć wyjście, ciesząc się zwykłą codziennością. To właśnie o radości pisze w piękny sposób Ohlsson w ostatnim tomie serii (w przekładzie Anny Czernow): „Zawsze kiedy jesteśmy szczególnie uszczęśliwieni, chce nam się skakać i krzyczeć. To dlatego, że radość jest przeogromna i nie mamy na nią miejsca. Wtedy musimy ją wyskakać i wykrzyczeć, dopóki się cała nie wydostanie” [„Bułeczka kocha…”, s. 33].

Nie jest oczywiście tak, że codzienność sama z siebie niesie Bułeczce tyle radości. Dzieje się tak dzięki otaczającym ją bliskim, a zwłaszcza mamie i babci, z którą bohaterka spędza większość czasu. Mama jest singielką i – mimo że pracuje – poświęca córce wiele czasu i uwagi, choć jak każda mama czasem zanurza się w telefonie albo odpoczywa, grając na konsoli. Jak przyznaje Bułeczka, „mama jest lekko zbzikowana [„Bułeczka ratuje…”, s. 8], „bywa bardzo dziecinna” [„Bułeczka i…” s.  25], a do tego jest „łobuziarą” [„Bułeczka rządzi…”, 16], ale – co najważniejsze – okazuje córce wiele czułości i darzy ją ogromnym zaufaniem. Bazująca właśnie na zaufaniu relacja matki i córki funkcjonuje w książkach Ohlsson na równi z tą, która łączy Bułeczkę z jej babcią. Ona też ma „bzika”, ale w „dobry i zabawny” sposób [„Bułeczka poznaje…”, s. 111], przez co angażuje się w szalone pomysły wnuczki i zawsze niesie jej pomoc, także w trudniejszych chwilach. Seria o Bułeczce to niemal podręcznikowy obraz międzypokoleniowego porozumienia w literaturze dziecięcej, która w ten sposób wspiera budowanie relacji między dziećmi a dorosłymi opartych na zaufaniu i wzajemnym wsparciu. Co ważne, Ohlsson buduje relacje nie tylko w ramach więzów krwi, ale ukazuje świetnie funkcjonującą patchworkową rodzinę: babcia ma chłopaka, mieszkającego na stałe w Niemczech Klausa, z którym – mimo związku na odległość – świetnie dogaduje się Bułeczka. W pewnym momencie rodzina powiększa się, Klaus zostaje bowiem dziadkiem i przyjeżdża do Szwecji razem z wnuczką i jej dwoma ojcami.

Dwaj tatusiowie Hanny to jeden z symptomatycznych – zwłaszcza z polskiej perspektywy – elementów tworzących zróżnicowany i otwarty świat, w którym funkcjonuje Bułeczka. W tomie „Bułeczka i miłość” pojawia się informacja, że mama tytułowej bohaterki kiedyś kochała się w kobiecie, a – jak mówi szkolna przyjaciółka Ester – „dziewczyny mogą zakochiwać się i w chłopakach, i w dziewczynach” [„Bułeczka i…” s. 18]. Co ważne, każda z tych nienormatywnych sytuacji pojawia się w tekście bardzo naturalnie, nie jest ani podkreślana, ani objaśniana, ani – tym bardziej – krytykowana. W ten sposób Ohlsson oswaja z innością, nie czyniąc z niej tematu do dyskusji, a raczej traktując ją jako coś zwykłego, codziennego, co „po prostu” jest. W idealnym z pozoru życiu Bułeczki zdarzają się jednak trudniejsze momenty, związane choćby z konfliktem rówieśniczym w szkole i agresywnymi zachowaniami nowego ucznia. Strach, złość i przemoc, jakich doświadcza tytułowa bohaterka, zostają jednak opanowane dzięki wsparciu bliskich, zwłaszcza mamy i babci.

Pięknie ukazane relacje rodzinne to niewątpliwa wartość książek Ohlsson, bogato zilustrowanych przez Adbåge: niemal na każdej stronie znaleźć można proste, zabawne i świetnie współgrające z tekstem obrazy, które nieraz stanowią graficzne odwzorowanie zawartych w warstwie werbalnej przedmiotów czy sytuacji, nieraz stanowią pomysłową wizualną metaforę, jak termometr wskazujący ten bliski chorobie stan [„Bułeczka i…” s. 29]. Dzięki sporej liczbie ilustracji, dużej czcionce i podziałowi na kilkustronicowe rozdziały serię o Bułeczce potraktować można tym samym nie tylko jako świetną międzypokoleniową lekturę, lecz także jako niezwykle przyjemną wprawkę do samodzielnego czytania. Jak mówi o sobie samej Bułeczka, „jestem dobrze wymyślona” [„Bułeczka ratuje…”, s. 3] i rzeczywiście trudno się z nią nie zgodzić!

 

Książki:

Sara Ohlsson, Lisen Adbåge „Bułeczka rządzi”, przeł. Anna Czernow, wyd. Dwie Siostry, Warszawa 2021.

Sara Ohlsson, Lisen Adbåge „Bułeczka ratuje świat”, przeł. Anna Czernow, wyd. Dwie Siostry, Warszawa 2021.

Sara Ohlsson, Lisen Adbåge „Bułeczka i miłość”, przeł. Anna Czernow, wyd. Dwie Siostry, Warszawa 2022.

Sara Ohlsson, Lisen Adbåge „Bułeczka ma tajemnicę”, przeł. Anna Czernow, wyd. Dwie Siostry, Warszawa 2022.

Sara Ohlsson, Lisen Adbåge „Bułeczka poznaje Bułeczkę”, przeł. Anna Czernow, wyd. Dwie Siostry, Warszawa 2023.

Sara Ohlsson, Lisen Adbåge „Bułeczka kocha się bać”, przeł. Anna Czernow, wyd. Dwie Siostry, Warszawa 2023.

Proponowany wiek odbiorcy: 5+ 

 

Rubrykę redaguje Paulina Zaborek.

Skoro tu jesteś...

... mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa.

Każda i każdy z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 20 zł miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców i Patronów!

SKOMENTUJ

Nr 770

(41/2023)
10 października 2023

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj