Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [Azja w zbliżeniu]...

[Azja w zbliżeniu] Wdzięczni Indiom

Krzysztof Renik

Zachowanie własnej tożsamości w warunkach pełnej wolności zagwarantowały uchodźcom tybetańskim władze indyjskie. Nic zatem zaskakującego, iż nadchodzący rok – poczynając od 31 marca 2018 roku – będzie Rokiem Tybetańskiej Wdzięczności Indiom.

Dla Tybetańczyków, którzy znaleźli schronienie w Indiach przed chińską dominacją w Tybecie, marzec jest miesiącem szczególnym. W tym czasie przypadają bowiem istotne rocznice związane z tybetańskim wychodźstwem do Indii. 10 marca – to rocznica antychińskiego powstania w Tybecie w roku 1959, 17 marca – to rocznica opuszczenia przez XIV Dalajlamę Lhasy, stolicy Tybetu w roku 1959, wreszcie 31 marca – to rocznica przybycia w tym samym roku duchowego przywódcy Tybetańczyków do Indii, a tym samym początek emigracji i pobytu w tym kraju. Obchodzone przez uchodźców z Tybetu w tym roku rocznice wyznaczają jednocześnie początek trwającej już ponad pół wieku przymusowej emigracji. W Indiach diaspora tybetańska liczy obecnie ponad sto tysięcy uchodźców.

10 marca 1959 roku około 300 tysięcy Tybetańczyków otoczyło pałac Dalajlamy, w Lhasie, stolicy Tybetu, by zapobiec pojmaniu tybetańskiego przywódcy przez chińskie władze wojskowe. To był początek powstania w Lhasie. W czasie jego trwania – właśnie 17 marca – XIV Dalajlama wraz z najbliższymi współpracownikami opuścił Tybet i rozpoczął trwające niemal 60 lat wygnanie w Indiach. W ślad za nim podążyły tysiące Tybetańczyków. Skutki powstania skierowanego przeciw chińskiej dominacji były tragiczne. Z rąk chińskich wojsk okupacyjnych zginęło ponad 80 tysięcy Tybetańczyków. Zniszczono wielowiekowe pałace, świątynie i klasztory. Zaczął się czas represji i prześladowania Tybetańczyków.

„17 marca to dzień, w którym Jego Świątobliwość Dalajlama opuścił Lhasę w roku 1959 i udał się na wychodźstwo” – wyjaśniał mi Tsering Dhondup, rzecznik biura XIV Dalajlamy w New Delhi. Dlatego Centralna Administracja Tybetańska zorganizowała z okazji tej rocznicy specjalne spotkanie w Dharamsali. „To spotkanie, to także wyraz wdzięczności ze strony Tybetańczyków dla Dalajlamy za jego wieloletnie przywództwo” – podkreśla Dhondup. „Przecież Jego Świątobliwość miał tylko 24 lata, gdy opuścił Lhasę. Ale jedynie po opuszczeniu Tybetu zajętego przez Chińczyków miał możliwość realizowania swojej wizji przywództwa. Gdyby nie zdecydował się wówczas opuścić Tybetu, sytuacja naszego narodu byłaby zupełnie inna. Dlatego jest to rzeczywiście historyczny dzień dla Tybetańczyków, w którym uświadamiają sobie znaczenie przywództwa Dalajlamy oraz znaczenie jego spuścizny” – kończy Tsering Dhondup.

Sensem działania XIV Dalajlamy na emigracji w sferze politycznej było przekształcenie systemu rządów w Tybecie. Uznał on bowiem, iż w sprawiedliwym Tybecie powinny panować rządy o charakterze rzeczywistej demokracji. Z tego względu przez kilkadziesiąt lat emigracji przygotowywał Tybetańczyków do rozdzielenia władzy duchowej i świeckiej, która przez stulecia skupiona była w rękach dalajlamów. W roku 2011 zrzekł się oficjalnie władzy świeckiej, zachowując jedynie przywództwo duchowe. Władzę realną przekazał w ręce polityków wybieranych w demokratycznych wyborach.

Sam Dalajlama z okazji wielu rocznic oraz tybetańskich uroczystości odbywających się w Indiach wraca pamięcią do dni, w których podjął decyzję o opuszczeniu Tybetu: „Jako wspólnota uchodźców przybyliśmy w roku 1959 do Indii. Rząd indyjski udzielił nam azylu politycznego. Ale udzielono nam nie tylko azylu politycznego. Rząd Indii wziął nas w opiekę i udzielił wszelkiej pomocy”. Dlatego też XIV Dalajlama wielokrotnie podkreślał pozytywne znaczenie decyzji o opuszczeniu Tybetu: „Od roku 1959 nieustannie spoglądam w przeszłość. I zawsze uważam, że podjęliśmy wówczas właściwą decyzję. Gdyby rząd chiński działał w duchu siedemnastopunktowego porozumienia, to nigdy by nie doszło do kryzysu w roku 1959. Ale w tamtych okolicznościach najlepszą decyzją było opuszczenie Tybetu i otrzymanie azylu politycznego w Indiach. To jest obecnie miejsce, w którym tybetańskie nauki buddyjskie, tybetańska kultura buddyjska, mogą być zachowane w warunkach pełnej wolności”.

Zachowanie własnej tożsamości w warunkach pełnej wolności zagwarantowały uchodźcom tybetańskim władze indyjskie. Nic zatem zaskakującego, iż nadchodzący rok – poczynając od 31 marca 2018 – będzie Rokiem Tybetańskiej Wdzięczności Indiom. Rok ten zaplanowany został przez Tybetańską Administrację na Wychodźstwie jako cykl imprez o charakterze kulturalno-społecznym, które odbywać się będą w różnych częściach Indii, w skupiskach tybetańskich. Upamiętniając rozmaite aspekty swego życia w Indiach, Tybetańczycy na wychodźstwie chcą wyrazić wdzięczność Hindusom za możliwość życia na terenie ich państwa, z dala od represyjnego i wynaradawiającego systemu, który Chiny Ludowe wprowadziły w Tybecie.

Jednocześnie jednak rozpoczęcie Roku Wdzięczności poprzedziły pewne komplikacje, które skłoniły Tybetańczyków oraz samego Dalajlamę do ograniczenia skali planowanych wydarzeń. Rozpoczęcie imprez zaplanowano na 31 marca, czyli w rocznicę przybycia Jego Świątobliwości do Indii. Planowane były na dużą skalę w New Delhi. Niespodziewanie jednak władze tybetańskie działające na wychodźstwie zdecydowały o przeniesieniu uroczystości z Delhi do Dharamsali, nieformalnej stolicy uciekinierów z Tybetu. Oznaczało to zmniejszenie rangi całorocznego projektu.

Część obserwatorów sądzi, iż do zmiany doszło w wyniku sugestii władz indyjskich, które odnosząc się do planowanych uroczystości, sugerowały indyjskim politykom zaniechanie w nich udziału. Dyrektor Instytutu Polityki Tybetu w Dharamsali, Thubten Samphel, wyjaśniał mi następująco powody tej decyzji: „Rząd Indii wziął pod uwagę chińską wrażliwość na kwestię tybetańską. Uroczystości wypadają przed wizytą indyjskiego premiera Modiego w Chinach. Przeniesienie obchodów do Dharamsali pozwoliło rządowi Indii uniknąć nadmiernego prowokowania Chin”. Tybetańscy politycy przyjęli ze zrozumieniem tę decyzję, uznając, iż jako goście Indii nie mogą narażać polityki tego kraju na negatywne skutki. Część indyjskich obserwatorów uznała jednak, że zmniejszenie rangi tybetańskich uroczystości może zostać uznane za słabość Delhi w dialogu z Chinami. Rodzi się jednak pytanie, czy taka uległość wobec Pekinu jest jedynie cechą polityki indyjskiej, czy też może szerzej polityki wielu krajów naszego globu?

 

Fot. wykorzystana jako ikona wpisu: The 14th Dalai Lama, Yancho Sabev, Wikimedia Commons.

...czy możemy zatrzymać Cię na chwilę? Skoro jesteś tu z nami, mamy do Ciebie ważną prośbę.

„Kultura Liberalna” jest tygodnikiem wydawanym społecznie, to znaczy istnieje dzięki wsparciu Darczyńców. W każdy wtorek publikujemy pełnowymiarowe wydanie magazynu, wydajemy książki, organizujemy wydarzenia publiczne.

Dajemy głos ludziom rozmaitych profesji i środowisk, którzy mają do powiedzenia coś ważnego i ciekawego - niezależnie od potrzeb reklamodawców i komercyjnych wymogów. Wierzymy w pluralistyczną demokrację i rozmawiamy także z tymi, z którymi się nie zgadzamy. Bez „KL” w naszym kraju byłoby smutniej!

Przed nami kolejne cele. Aby działać stabilnie i zachować pełną niezależność, musimy znacznie poszerzyć grono osób, które wspierają nas bezpośrednimi, comiesięcznymi wpłatami. Dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą, abyś dołączył lub dołączyła do grona naszych comiesięcznych Darczyńców. Zajmie to tylko minutę!

SKOMENTUJ

Nr 482

(14/2018)
4 kwietnia 2018

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj